Dziwnie to brzmi – gościnne występy na własnym podwórku… Dwa lata na amerykańskich boiskach to dla niej wciąż za mało – „ninja parkietu” jesienią wraca za ocean. Szkoda.

Plateau w Fabryczce

Muzycznie to nigdy nie była moja bajka, ale za ziomków zawsze trzeba trzymać kciuki – zwłaszcza, że koledzy z Plateau grają od osiemnastu lat, a ja pierwsze fotki zrobiłem im pewnie jakieś szesnaście lat temu… Dużo ujęć z próby, bo usiłowałem zrobić jakieś światło na scenie, więc bez skrępowania deptałem im po kablach. Czytaj dalej „Plateau w Fabryczce”

Chyba muszę zacząć rozglądać się za jakąś inną robotą…

Staram się nie niepokoić swoją obecnością rywalek podczas meczów, ale czasem zakradam się w okolice ich ławki… Fotka z archiwum, chyba mecz juniorek starszych z warszawską Polonią.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑