Myślałem, że będzie gorzej – przestrzeń na piętrze Life Art Studio jeszcze niedawno wydawała się być zupełnie nieprzygotowana do jakiejkolwiek muzyki, ale akustyczny koncercik zespołu Yoga Terror zabrzmiał całkiem nieźle w tych pustych ścianach… Oświetlenie z budowlanego halogena i nocnej lampki, trochę świeczek, poduszki, jakieś stoliki i ogrodowe fotele, poduszki na podłodze. Czytaj dalej „Dyskretny urok prowizorki”
Ani słowa o technice
Przez wiele lat unikałem fotograficznej prasy – w analogowych czasach albo informowała głównie o kosztownych nowościach w branży, albo prezentowała zdjęcia artystów, którzy wpędzali mnie w kompleksy. W epoce cyfrowej niewiele się zmieniło, a właściwie… zaczęło być jeszcze gorzej. Czytaj dalej „Ani słowa o technice”
EPka z pierwszego tłoczenia
Hałaśliwy wieczór w ramach relaksu po wyborczych emocjach należał mi się jak psu buda, a poza tym – trzeba oswajać się z Olympusem… Światło jak zwykle marne, żarty grube, muzyka – wyjątkowo melodyjna. Nietypowy, wtorkowy termin wynikł z prostego powodu – koło 22.00 mieliśmy w łapkach świeżutkie krążki z ciepłym jeszcze, próbnym nadrukiem. Wyglądają świetnie! Czytaj dalej „EPka z pierwszego tłoczenia”
Taka mała zmyłka – zagadka we wtorek… Gdzie znajduje się ten obiekt? Dość duży, jak na detaliczny Wołomin… Odpowiedzi, jak zwykle, w komentarzach na blogu. Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (19)”
To już taka mała tradycja na tym blogu – wołomińska zagadka w poniedziałkowy poranek. Gdzie to jest? Przypominam, że „rankingowy punkt” zdobywa autor trafnej i precyzyjnej odpowiedzi zamieszczonej na blogu! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (18)”

Najnowsze komentarze