Leśny Bożek

Znakomity relaks w sobotnie popołudnie! Adam Strug z zepołem na scenie wołomińskiej Fabryczki zagrali materiał z nowej płyty Leśny Bożek, ale nie zabrakło też starszych utworów. Przy okazji dowiedziałem się, że jak sobie zaświecisz, tak ci wyjdą zdjęcia… Continue reading „Leśny Bożek”

Jazzkuła

Niby wszystko OK: wnętrza pałacu w Chrzęsnem przytulne, głos i interpretacje Przemysława Dąbrowskiego intrygujące, muzyczna kwalifikacje Michała Kobojka (saksofon), Bartka Stępnia (kontrabas) i Przemysława Kuczyńskiego (perkusja) niepodważalne, poezji Zdzisława Jaskuły się nie oceniam, bo się całkiem nie znam. Całość okazała się dla mnie jednak dość niestrawna – słowo zawsze odwróci uwagę od muzyki, więc kunszt Free Dementions Trio stał się tylko niewyraźnym tłem, wnętrze nijak nie pasowało do charakteru tego spotkania, zabrakło jakiegokolwiek oświetlenia, aktora widzieli tylko widzowie z pierwszych rzędów krzeseł… Continue reading „Jazzkuła”

Chłopcy kontra Basia

Musiałem się dobrze bawić, nie miałem wyjścia… Nie, nikomu niczego nie obiecywałem i nie musiałem udawać – jeśli na scenie aż wibruje od dobrych emocji i poczucia humoru, buzuje energia, jeśli artyści dobrze się ze sobą czują, to publika momentalnie wsiąka w klimat nawet wtedy, gdy zespół porusza się po egzotycznych obszarach muzycznych. Na scenie prawda zawsze broni się najlepiej…  Continue reading „Chłopcy kontra Basia”

Radzymińskie Zaduszki Jazzowe

Nie mam zbyt wielu powodów do odwiedzania Radzymina – pewnie gdyby nie organizowane przez Jarka Gasia zaduszki jazzowe dawno bym zapomniał o istnieniu tego miasta… Impreza jak zwykle na poziomie, dobry dźwięk, sala pełna. Rezerwacje trochę chyba nie zadziałały, ale obeszło się bez awantur – to już nie kino „Czar”, a na scenie nie stoi punkowa kapela… Continue reading „Radzymińskie Zaduszki Jazzowe”

Harmoniści po raz piaty

Nie będę ukrywał – jestem rozczarowany. Spodziewałem się tłumów młodych patriotów w tak modnej ostatnio odzieży manifestującej narodową dumę, bo w końcu trudno o bardziej polską muzykę, niż ludowa i rodzima, a tu… skucha, ani jednego. Poszli na kebab? A może Adam Strug zniechęcił ich, mówiąc o pedałówce jako o polskim wkładzie w rozwój aerofonów? Kto wie…? Continue reading „Harmoniści po raz piaty”

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑