Grunt to inkaso

Ilustrowana Republika
27 czerwca 1926 R. 2 no 176

Furmani kontra tragarze… Wołominiacy przegrali, ale obili warszawiaków i zagarnęli całą kasę. Zdarza się, tylko… kto był tak naiwny, że kupił bilety na to widowisko?

Pierwszy w tym roku dzień patrzenia na piłkarzy. Na szczęście pogoda dopisała…

Przegapiłem!

Nasz Przegląd : organ niezależny, R.3, nr 101 (13 kwietnia 1925)

No proszę – w kwietniu minęło 90 lat od otwarcia starego boiska Huraganu! Co ciekawe – pierwszy mecz na nim nasi dzielni piłkarze rozegrali z Żydowskim Towarzystwem Gimnastyczno-Sportowym „Bar-Kochba”. Niestety – nie wiem, jakie miasto reprezentowali goście, bo podobnie jak w wypadku żydowskich klubów „Makabi” było ich sporo.

Legia!

Przecież ja nie lubię piłki nożnej…! Co mnie podkusiło? Nieźle zmarzłem, ale przecież nie żałuję – nigdy nie byłem na takim meczu i na takim stadionie. Była okazja, to pojechałem z dzieciakami z T.R.A.D. Szansa, dzięki zaangażowaniu jednego z wołomińskich kibiców. Odfajkowane, więcej się pewnie nie wybiorę, ale liczę na podobną wycieczkę na poważny mecz koszykówki. Może na wiosnę się uda?

Gol

W telewizji głównie kopią gałę, za którą nie przepadam – no, chyba, że chodzi o futbol planszówkowy… To zupełnie co innego! Wystarczy do tego tradycyjna szachownica, po jedenaście pionów dla każdego gracza i drobny przedmiot, który zastąpi piłkę. Rozróżnienie kolorystyczne pól nie jest konieczne, może wręcz przeszkadzać. Czytaj dalej „Gol”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑