Szukaj

codziennik

notatki. fotografie. myśli

Proporczyk „na bogato”

Nie mam pojęcia, co to za twór: Powiatowy Komitet Kultury Fizycznej i Turystyki w Wołominie. Nie wiem nawet, który to rok – nie jest to raczej rzecz z czasów po 1999, a więc pochodzi ze „starego” powiatu wołomińskiego, pomiędzy 1952 a 1975. Estetycznie to raczej lata 70., staranne wykonanie, technika i materiały nietypowe: coś jak atłas, czerwonawe elementy wykonane techniką podobną do flock, przyjemnie mechate, pozostałe – chyba sitodruk, a może jakaś metoda nanoszenia barwnika na gorąco? Czeka mnie małe dochodzenie… Continue reading „Proporczyk „na bogato””

Warsztatowo ze Skubasem

Znałem tylko kilka jego kawałków z radiowej „Trójki”, muzykiem nie jestem, ale klasycznego „spotkania z ciekawym człowiekiem” nie mogłem sobie odpuścić. Nie wiem, na ile to było interesujące czy rozwijające dla muzykantów, ale ja spędziłem miło wieczór w towarzystwie paru pozytywnie zakręconych osób i poznałem autentycznego, otwartego i szczerego gościa, który chyba bardzo lubi swoją robotę, chodzi swoimi drogami, uczy się na własnych błędach i ma z tego masę radochy. Continue reading „Warsztatowo ze Skubasem”

Potrenowane!

Czas zatrzymany

Fotografia nie jest niczym innym, jak tylko kolejną fascynującą manifestacją tego, do czego zdolne jest światło w rękach człowieka. Tym razem jednak nie poszerzyliśmy przestrzeni jak za pomocą teleskopu albo mikroskopu, ale zatrzymaliśmy czas. W końcu jesteśmy w stanie uwiecznić ulotność egzystencji, do czego przed nami dążyły całe generacje poetów.

Historia światła
Jan Němec

Anna

Właśnie sobie uświadomiłem, że statystycznie nikt chyba tak często nie doprowadzał nie do łez, jak Ania. Przepraszam – Anna. „Anią” była wtedy, gdy się poznaliśmy, a więc dobrych kilkanaście lat temu: drobna dziewczynka bez śladu tremy wyszła przed setki ludzi na wielką, pustą scenę i wypełniła ją śpiewem… Continue reading „Anna”

Skąd się wzięły Białe Błota?

Kurjer Warszawski
R.65, nr 192a (14 lipca 1885)

Ano pewnie stąd właśnie! W okolicach Wołomina wydobywano przemysłowo torf, którego używano jako taniego opału. Widać ta zarówno po „mojej” stronie torów, w rezerwacie Grabicz, jak i po przeciwnej stronie miasta – na Białych Błotach. Lepiej pewnie na zdjęciach satelitarnych, niż podczas wycieczki, ale wyraźnie widać pozostałości grobli, którymi wożono lub noszono wydobyty torf. A kiedy? Dawno… Continue reading „Skąd się wzięły Białe Błota?”

Skoro nie gram, to może pójdę się zdrzemnąć w szatni…?

Dużo więcej…

Ludzkie twarze niepojęcie różnią się od siebie. Są różne, ponieważ ludzie różnią się także swoim wnętrzem dużo bardziej, niż podejrzewacie. Dobremu portreciście twarz zdradza więcej, niż portretowany się spodziewa.

Historia światła
Jan Němec

Ósme w Polsce

Król

Trudno napisać coś o tej wyjątkowej powieści Szczepana Twardocha i nie zepsuć innym przyjemności lektury – albo słuchania, bo mnie akurat w mroczny półświatek przedwojennej Warszawy wprowadził Maciej Stuhr. I muszę przyznać, że gdyby nie on, to bym pewnie po Króla nie sięgnął, bo Drach jakoś mi wybitnie nie podszedł i wydawało mi się, że prędko panu Szczepanowi szansy nie dam… Dałem – i  bardzo się cieszę. Continue reading „Król”

Tymczasem w Grabiczu…

Blog na WordPress.com.

Up ↑