Szukaj

codziennik

notatki. fotografie. myśli

Poplenerowo

Weekly Photo Challenge: Transformation

Transformacja! Mam kilka ciekawych wspomnień z dzieciństwa – to chyba w animowanym serialu Załoga G padało to ważne słowo… A kilka lat później „transformacja” była stawką zakładów – przegrany musiał w wybranym przez zwycięzcę miejscu i czasie stanąć w charakterystycznej pozycji z pięścią wycelowaną w niebo i krzyknąć na cały głos: TRANSFORMACJA!

Ale chyba nie o to chodzi w tym wyzwaniuContinue reading „Weekly Photo Challenge: Transformation”

Głos Wołomina Radzymina Mińska Mazow.
nr 3, rok 1, lipiec 1930

Szata zdobi człowieka

Mała, ale wariat…

Po drodze

Do fabryki, jak wiadomo, nie należy się spóźniać, ale jakoś tal mam, że czasem gdzieś przystanę i zagapię się z rozdziawioną gębą. Nie w jakimś wyjątkowym miejscu – najczęściej w dobrze znanej okolicy, w której absolutnie nic nie powinno mnie zaskoczyć. I nie zaskakuje. Po prostu czasami zdarza mi się spojrzeć na dobrze znane miejsca, przedmioty i twarze jakby po raz pierwszy… Continue reading „Po drodze”

Piaskownica

Tak to na razie wygląda – jak wielka, osiedlowa piaskownica, w której małolaci urządzili sobie tor do gry w kapsle… Wciąż próbuję sobie wyobrazić, jak to miejsce wyglądało przed wybudowaniem szosy warszawskiej, kiedy pomiędzy „forsalami” a Muzeum nie było dołka i stawiku, tylko górka, ale chyba „mam za słabą kartę graficzną”, jak to kiedyś ujął Bartek Guziak. Continue reading „Piaskownica”

Weekly Photo Challenge: Experimental

#11

Zbieram wołomińskie różności – najczęściej mają już swoje lata… Pocztówki, proporczyki, wycinki prasowe, medale i najróżniejsze inne drobiazgi, które na własny użytek nazywam „wołominaliami” upycham skrzętnie po szufladach, bo to dość dziwne hobby i nie lubię się z tego tłumaczyć. Od pewnego czasu staram się też zabezpieczać niektóre współczesne przedmioty związane z miastem, jak choćby koszulki pamiątkowe z imprez sportowych, ale perełki takie jak ta to dla mnie szczególne przedmioty. Continue reading „#11”

…przecież to nie jest wzór mojego klanu!

Lichwiarz

Niestety – Adam Bauman nieco wolniej nagrywa audiobooki, niż ja je pochłaniam, więc wybór mam, siłą rzeczy, coraz mniejszy. Z Wiktorem Noczkinem spotkałem się już przy okazji lektury Ślepej plamy i zdecydowanie był to przyjemnie spędzony czas, ale jakoś nie miałem od dawna ochoty na stalkerskie przygody… Okładka sugerująca klimaty fantasy, sprawdzony autor, świetny lektor – biorę! Continue reading „Lichwiarz”

Wołomiński handel żywym towarem

Kurjer Poranny R.34
nr 228 (18 sierpnia 1910)

Szokujące wycinki… Prasa przez kilka dni miała o czym pisać, a Wołomin znów miał kiepską markę. Continue reading „Wołomiński handel żywym towarem”

Blog na WordPress.com.

Up ↑