Progres

W sporcie trudniej mi dostrzec rozwój zawodniczek – po włożeniu ciężkiej pracy na treningach jego skalę można ocenić dopiero na meczu, w „warunkach bojowych”. W teatrze widać go na każdym kroku podczas próby, przy każdej niemal powtórce sceny. Czasem wchodzenie w rolę to proces spokojny i równomierny, a czasem – gwałtowny: nagle wszystko wskakuje na swoje miejsce, tekst ze scenariusza staje się własną wypowiedzią, ruchem i mimiką na scenie kierują prawdziwe emocje bohatera. Czy to właśnie jest ta osławiona „magia teatru”? Czytaj dalej „Progres”

Skupmy się! To jest U12K, a nie jakaś liga podwórkowa…

Szczelina

Jak się nie ma pomysłu na lekturę, to lepiej na plejaku pograć… Nierozważne zakupy i sugerowanie się toplistami na księgarskich stronach kończą się nie tylko roztrwonieniem grosza (przeboleję), ale zmarnowaniem cennego czasu i poczuciem zagubienia. No bo chyba coś ze mną jest nie tak, skoro to taki hicior, a ja się męczę…? Czytaj dalej „Szczelina”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑