Szukaj

codziennik

notatki. fotografie. myśli

Kategoria

spotkania

Koniec naszych cierpień, towarzysze – Gimli zdobył magiczne antidotum!

Półmetek Szczytna

…to może pomóc!

…a może po prostu masz rozstrojoną gitarę?

RAZ, dwa, trzy

Co mnie podkusiło? Przecież ja nie tańczę! Trzeba mieć w życiu jakieś żelazne zasady… Może miałem wewnętrzną nadzieję, że jednak się przełamię? Okazja była wyjątkowo rzadka, bo „na dechach” pojawił się zawodnik, przy którym pewnie nawet ja miałbym kocie ruchy Patricka Swayze i szyk Freda Astaire’a, ale… spękałem. Continue reading „RAZ, dwa, trzy”

…a mogłem zostać w domu i poczytać Dostojewskiego!

Veto!

FITporanek

Wołomińskie Klasyki Nocą

Kocykowy koncert w Kurach

Gdyby Maciejuk nie zadzwonił, to bym się pewnie nie dowiedział zbyt prędko, że istnieje taka fundacja jak Bajku-Majsz i że robi dziś w Kurach bardzo kameralny koncert, w którym zagrają dzieciaki z wołomińskiej szkoły muzycznej. Co mnie to obchodzi? Nic… Ale pojechaliśmy. Dlaczego nie? Continue reading „Kocykowy koncert w Kurach”

Improwizacje

Blog na WordPress.com.

Up ↑