Zasiew

Byłem już naprawdę blisko Gaju, kiedy usłyszałem teatralny i złowrogi szept jakiejś pani z balkonu: Na skwerze pejsaci się zbierają…! Zaniepokojony małżonek wyruszył na zwiady, ale… byli tylko cykliści. Czytaj dalej „Zasiew”

Można być naukowcem i artystą? Okazuje się, że można. Właściwie to nie „się okazuje”, tylko Urszula Zajączkowska empirycznie udowadnia…

Jakoś nigdy o tym nie myślałem w tym kontekście, ale… czas płynie przecież dla wszystkich i czas się oswoić  widokiem Bąbla na seniorskiej ławce – i na parkiecie. Pokaż im, kruszynko!

A nie boi się pan tak…

…z poetkami po lesie chodzić?

Fakt – strach trochę jest, ale zasadniczo znam teren i staram się mieć zawsze zabezpieczone jakieś drogi ucieczki. Z taką poetką to nigdy przecież nie wiadomo… Wyskoczy ci taka jak filip z konopii z jakąś alegorią czy innym (tfu!) oksymoronem i człowiek nie wie, czy się obrazić, czy dziękować. Sytuacja robi się niezręczna i najbezpieczniej jest wtedy czmychnąć w chaszcze. Czytaj dalej „A nie boi się pan tak…”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑