Szukaj

codziennik

notatki. fotografie. myśli

Kategoria

Wołomin

Od urodzenia mieszkam w Wołominie, pracuję tu, mam tu przyjaciół. Rzadko opuszczam miasto – właściwie nie odczuwam takiej potrzeby.

Podwójnie

Chociaż sam ostatnio do znudzenia powtarzam, że pozytywne sygnały muszą równoważyć karcenie, żeby miało ono jakiś skutek, to mówiąc to nawet nie myślałem o sobie… Continue reading „Podwójnie”

Najprawdopodobniej końcówka lat 70. – wtedy dobudowano werandę, która służyła jako sala do ćwiczeń. Dziś ciężko sobie wyobrazić, żeby w takich warunkach funkcjonowała placówka szkolna…

Chłopcy kontra Basia

Musiałem się dobrze bawić, nie miałem wyjścia… Nie, nikomu niczego nie obiecywałem i nie musiałem udawać – jeśli na scenie aż wibruje od dobrych emocji i poczucia humoru, buzuje energia, jeśli artyści dobrze się ze sobą czują, to publika momentalnie wsiąka w klimat nawet wtedy, gdy zespół porusza się po egzotycznych obszarach muzycznych. Na scenie prawda zawsze broni się najlepiej…  Continue reading „Chłopcy kontra Basia”

Bez koloru

Wojewódzki Ośrodek Sportu, Turystyki i Wypoczynku

fot. I Skarżyńska

Dopadłem w końcu te pocztówkę na jakiejś aukcji! Wnioskując po nazwie instytucji w 1974 roku magistrat chyba niewiele miał do powiedzenia w spawie tego obiektu i jego działalności… Hala jeszcze bez trybun, ba! – nawet bez słynnych luxferów, które zapewne wstawiono ze względu na koszty szklarza. A może straty ciepła zimą były zbyt wielkie?  Continue reading „Wojewódzki Ośrodek Sportu, Turystyki i Wypoczynku”

Kaplica przy Tramwajowej

Mam w archiwach nieco zdjęć, które raczej nie trafią na Dawny Wołomin: nie wiem, z jakiego pochodzą okresu, kto je zrobił, często nie jestem nawet pewien, co przedstawiają. Czasem ktoś pomoże mi przynajmniej częściowo rozszyfrować te zagadki, ale… nadal nie ma historii, którą mógłbym do nich przykleić.  Continue reading „Kaplica przy Tramwajowej”

Powrót do „Szkoły zombie”

Jakoś nie jestem przekonany do tego scenariusza i miałem nadzieję, że po wakacyjnej przerwie i premierze Szczęściary inny tekst trafi „na warsztat” Teatru przy Fabryczce… Mona i Ania postanowiły dać mu jednak jeszcze jedną szansę – w końcu ekipa włożyła już w niego sporo pracy, mają masę przymyśleń, ogarnięty tekst i ruch oraz scenografię. Cóż mi pozostało? Trzymam kciuki! Continue reading „Powrót do „Szkoły zombie””

II Wołomińska Sobota Bokserska

Poplenerowo

Głos Wołomina Radzymina Mińska Mazow.
nr 3, rok 1, lipiec 1930

Szata zdobi człowieka

Po drodze

Do fabryki, jak wiadomo, nie należy się spóźniać, ale jakoś tal mam, że czasem gdzieś przystanę i zagapię się z rozdziawioną gębą. Nie w jakimś wyjątkowym miejscu – najczęściej w dobrze znanej okolicy, w której absolutnie nic nie powinno mnie zaskoczyć. I nie zaskakuje. Po prostu czasami zdarza mi się spojrzeć na dobrze znane miejsca, przedmioty i twarze jakby po raz pierwszy… Continue reading „Po drodze”

Blog na WordPress.com.

Up ↑