Można powiedzieć o meczu, że grając później w dziesiątkę, po czerwonej kartce Krzyśka Ratajczyka graliśmy w sumie lepiej niż w jedenastu.
Sergiusz Wiechowski
trener Huragan Sobsmak Wołomin
po przegranym meczu z WKS Wieluń
Można powiedzieć o meczu, że grając później w dziesiątkę, po czerwonej kartce Krzyśka Ratajczyka graliśmy w sumie lepiej niż w jedenastu.
Sergiusz Wiechowski
trener Huragan Sobsmak Wołomin
po przegranym meczu z WKS Wieluń
Dziś patriotyzmy zaczynają nabierać coraz groźniejszych znaczeń, są jakby hamulcami czegoś, co musi się zdarzyć, żeby ziemia się nie rozpadła. Dziś za wielki patriotyzm uważam wyszukiwanie naszego polskiego największego wspólnego mianownika – że znów posłużę się matematyką – z resztą świata. I bohaterskie ociosywanie naszej zbiorowej jaźni ze zbędnych obciążników; wbrew jej skutym łańcuchami obrońcom w cierniowych koronach. Dziś to bywa bohaterstwem.
Jacek Kleyff, Rozmowa
Osoba odważna, uczciwa lub szczęśliwa przeważnie nie wie, co to jest odwaga, uczciwość i szczęście. Te stany są niejako ubocznymi produktami jej niepremedytowanego , normalnego życia osobistego, a nie życia zbiorowego.
Jacek Kleyff, Rozmowa
Biegałem dziś pomiędzy rodzinną imprezką na osiedlu Lipińska a wydarzeniami na Huraganie – za każdym razem obok osiedlowego śmietnika. Nie da się nie zauważyć, że jednak znów coś poszło nie tak… Kolejni cwaniacy nie płacą? Czy może po prostu osiedle produkuje za dużo plastiku? Czytaj dalej „Ład, porządek, dyscyplina”
Zdążyliśmy się jeszcze przejść po lesie – są plony! Niewielkie, ale pojawił się głód grzybobrania. Czytaj dalej „Panoramicznie”
To nie Facebook się kończy – to my go kończymy… Tak wiem – ja też dokładam swoje zmykając na wordpressowego bloga. Ale wiadomo, jak jest – szczury uciekają z tonącego okrętu… I o tym między innymi kolejny „życiowy” felietonik.
Podczas przerwy herbacianej w ciężkiej pracy wpadły nam w oko przewody wentylacyjne w socjalu MDK. Zgodnie stwierdziliśmy, że fajnie byłoby tam zajrzeć – pewnie nikt nie robił tego od lat 70., kiedy to zbudowano Wołomiński MDK.
– Może jakiś taki zdalnie sterowany łazik z kamerką by się przydał? Podpuścimy Jaśka – on na pewno coś zmontuje! – zatarliśmy łapki z Tomkiem. Na to Jaśko ze stoickim spokojem: – Właściwie to już to zrobiłem… Kiedyś coś mi wpadło pod kanapę i nie chciało mi się jej podnosić…
Nie kłamał.
Latorośl wróciła z Japonii – przywiozła troszkę smakołyków, browarków, kosmetyków i masę opowieści. Prawie cztery tygodnie… Może się w końcu porządnie wyśpię? Czytaj dalej „Nareszcie!”
Zmęczony jestem tymi wszystkimi Ossowami, Pectusami, Lisowskimi i innymi Nazirami. Zwłaszcza chyba Nazirami :) Jacek zawsze ładuje mi baterie, więc i tym razem raczej nie zawiedzie.
Jest jakaś dobra wiadomość! Nareszcie!
Autor motywu: Anders Noren.
Najnowsze komentarze