Dumny jestem

…że mogę za nimi wodę nosić. Nie wiem, czy jutro ogramy Katowice – bardzo bym chciał zepsuć sobie majówkę i obgryzać z nerwów pazury na półfinałach, ale to tylko ewentualność. Ważne, że dziś zagrały świetny mecz, a mnie mało serce nie wyskoczyło z piersi. Uwielbiam te wariatki!

Grunt to inkaso

Ilustrowana Republika
27 czerwca 1926 R. 2 no 176

Furmani kontra tragarze… Wołominiacy przegrali, ale obili warszawiaków i zagarnęli całą kasę. Zdarza się, tylko… kto był tak naiwny, że kupił bilety na to widowisko?

Znów ósme

Czy można było zrobić to lepiej? Skoncentrowac się nieco bardziej? Wypatrywać i wykorzystywać okazje? Wyciągać wnioski i nie powtarzać błędów? Wykazać troszkę więcej zaangażowania? Ruszać się żwawiej? Zdecydowanie tak. Przyznaję więc ze skruchą – te zdjęcia mogły być lepsze… Czytaj dalej „Znów ósme”

Huraganiątka

Gdyby tak udawało się stopniowo zwiękaszać poziom umiejętności bez utraty entuzjazmu i zaangażowania, to na ścianie hali wkrótce zabrakłoby miejsca na mistrzowskie proporce… Pierwszy mecz U11K za nami: hala pełna dopingujących rodziców, trener jest fajny i ma zawsze rację, na ławce rezerwowych brakuje miejsca, na tablicy wyników imponująca przewaga. Utrzymajmy ten stan jak najdłużej! Czytaj dalej „Huraganiątka”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑