Chyba się wkurzył…

Można powiedzieć o meczu, że grając później w dziesiątkę, po czerwonej kartce Krzyśka Ratajczyka graliśmy w sumie lepiej niż w jedenastu.

Sergiusz Wiechowski
trener Huragan Sobsmak Wołomin
po przegranym meczu z WKS Wieluń

Ursus pokonany!

Ten mecz nie zapowiadał się dobrze – przegrywaliśmy 0:1, kończył się regulaminowy czas gry… Szczerze mówiąc – myślami byłem już w domu. Wyrównująca bramka w 89. minucie, potem piękny technicznie strzał w wykonaniu Ndakizy w doliczonym czasie – i wygraliśmy!

Można? Można. Czytaj dalej „Ursus pokonany!”

Znowu w plecy…

IMGP2811

Po nieciekawym meczu Huragan uległ Pogoni Grodzisk 0:1. Miałem nadzieję do końca, choć wytrawni kibice machnęli ręką już po pierwszej połowie. Mam nadzieję, że to tylko „długa rozbiegówka” i już wkrótce będę się cieszył sukcesami wołominiaków. Oby tak było, bo na ich zmagania muszę się patrzeć służbowo :)

Piłkarze zaczynają

Jutro pierwszy trzecioligowy mecz Huraganu – wołominiacy podejmują u siebie Broń Radom. Koszulka wyprasowana, baterie naładowane – byleby tylko pogoda dopisała!

Ostatni trening przed jutrzejszym meczem z Radomiem
Ostatni trening przed jutrzejszym meczem z Radomiem

Boisko Huraganu – rok 1947

Unikalna sprawa – boisko Huraganu z lotu ptaka, rok 1947. Zdania są podzielone – czy Wacława Mossakowska, córka dziedzica Henryka Konstantego Woyciechowskiego przekazała sportowcom ten teren, czy go im tylko udostępniła?

Boisko Huraganu w roku 1947
Boisko Huraganu w roku 1947

Z prawej strony końcówka ulicy Legionów (dawniej Długiej, potem – Armii Ludowej), polna droga na południe od boiska to dziś ulica Sokola. Drewniany dom i zabudowania gospodarcze na zachód od niego to folwark Woyciechowskich, budynki stoją do dziś.

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑