Pierwszy dzień z nowym aparatem jest trochę jak z nową komórką w epoce przedandroidowej – nic nie jest na swoim miejscu, włączają się jakieś kompromitujące sygnały i nie wiadomo, jak dodać czyjś numer. Chociaż nie – z aparatem jest bardziej jak z jakimś egzotycznym koleżką, którego poznajesz na końcu świata i nie macie wspólnego języka, ale nosicie koszulki tej samej kapeli. Bardzo chcecie się dogadać, ale… Czytaj dalej „Witaj, Oli!”
Chyba już czas na zmiany…
Nie, nie piję do wyborów samorządowych, niestety. Po ponad osiemnastu miesiącach codziennej, ciężkiej pracy mój kieszonkowy aparacik zaczyna się rozsypywać… Od paru tygodni sam próbuje ustawiać tryby fotografowania, co często skutkuje zupełnie nieoczekiwanymi kadrami, wczoraj połknął mi kartę pamięci i nie chce oddać. Nic dziwnego – przez cały ten czas codziennie obija mi się o biodro, kilkanaście godzin dziennie. Czytaj dalej „Chyba już czas na zmiany…”
Lepiej późno, niż później… Do kolejnego wyzwania raptem dwa dni, ale jeszcze się mieszczę w terminie. Mam nadzieję, że w temacie również… Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: Descent”
Nieco nietypowo, z zaskoczenia, inaczej. Gdzie zrobiłem to zdjęcie? Konkursowy punkcik za wskazanie lokalizacji w komentarzu na blogu. Przypominam, że są wciąż nierozwiązane zagadki! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (15)”

Najnowsze komentarze