Dziwnie to brzmi – gościnne występy na własnym podwórku… Dwa lata na amerykańskich boiskach to dla niej wciąż za mało – „ninja parkietu” jesienią wraca za ocean. Szkoda.

Chyba muszę zacząć rozglądać się za jakąś inną robotą…

Staram się nie niepokoić swoją obecnością rywalek podczas meczów, ale czasem zakradam się w okolice ich ławki… Fotka z archiwum, chyba mecz juniorek starszych z warszawską Polonią.

Nowy słoik

Lubię manualne szkła. Stałoogniskowe. Zmuszają do skupienia, myślenia, podejmowania decyzji. Błędy bolą. Jeśli w moim fotografowaniu dokonuje się jeszcze jakikolwiek postęp, to pewnie właśnie dzięki tym starym „słoikom”. Ale chyba starość mnie oblazła, bo nie nadążam już za Huragankami na boisku – kupiłem jasnego, krótkiego zooma z autofocusem. Na razie to jakiś koszmar, bo odruchowo usiłuję ostrzyć ręcznie, ale może na półfinałach U16K w Gorzowie Wielkopolskim jakoś się dogadamy z panem Tamronem… Póki co – pierwsze podejście. Czytaj dalej „Nowy słoik”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑