Skoro od lat udaję, że nie widzę samochodów parkujących w poprzek zniszczonych chodników, domowych odpadków wysypujących się z ulicznych śmietników, podartych banerów zwisających z kostropatych elewacji budynków i kałuż kryjących głębokie dziury w asfalcie, to mogę też poudawać, że nie widzę placu zabaw. Czytaj dalej „To pomaga!”
Naprawdę…?
Lepiej być głupcem, który wierzy we wszystko, niż sceptykiem, który nie wierzy w nic – nawet w prawdę.
Nachman z Bracławia
Truchcikiem po Wilnie i okolicach
Zupełnie niespodziewany wyjazd i całkiem nieoczekiwane wrażenia… Gdybym miał jednym słowem opisać Litwę, którą widziałem przez te kilka dni w Wilnie, to byłoby to słowo „schludnie”. Może jest już nieco zapomniane, ale moim zdaniem najlepiej oddaje wrażenie przestrzeni, zadbania, ładu, estetyki. Nie chodzi tu o jakiś oszałamiający urok, ale o brak nachalnych reklam na ulicach, samochodów parkujących na chodnikach, nieudolnych graffiti w najmniej odpowiednich miejscach. Podobała mi się ilość zieleni na osiedlach, szerokie chodniki i ulice, dobre (choć nieco tłuste) jedzenie, brak nerwowości i pośpiechu u przechodniów. Chyba mógłbym mieszkać w Wilnie… Czytaj dalej „Truchcikiem po Wilnie i okolicach”
Tuszy iednakowoż dobrey
Czyli jednak to nie jest „dieta cud” – kradzione też tuczy! No i ta urocza polszczyzna sprzed 180 lat… Czytaj dalej „Tuszy iednakowoż dobrey”

Najnowsze komentarze