Dziwnie to brzmi – gościnne występy na własnym podwórku… Dwa lata na amerykańskich boiskach to dla niej wciąż za mało – „ninja parkietu” jesienią wraca za ocean. Szkoda.
Nowy słoik
Lubię manualne szkła. Stałoogniskowe. Zmuszają do skupienia, myślenia, podejmowania decyzji. Błędy bolą. Jeśli w moim fotografowaniu dokonuje się jeszcze jakikolwiek postęp, to pewnie właśnie dzięki tym starym „słoikom”. Ale chyba starość mnie oblazła, bo nie nadążam już za Huragankami na boisku – kupiłem jasnego, krótkiego zooma z autofocusem. Na razie to jakiś koszmar, bo odruchowo usiłuję ostrzyć ręcznie, ale może na półfinałach U16K w Gorzowie Wielkopolskim jakoś się dogadamy z panem Tamronem… Póki co – pierwsze podejście. Czytaj dalej „Nowy słoik”
Jutro ruszamy
Do Białej Podlaskiej daleko nie jest, startujemy rano, pierwszy mecz ćwierćfinałowy gramy po południu. Zobaczymy, czy zasłużyliśmy (zasłużyłyśmy?) na awans… Póki co – sklejka fotek z kilku treningów. Czytaj dalej „Jutro ruszamy”
Idzie wiosna…
…jest jakieś ożywienie na treningach! Miny wprawdzie jeszcze późnozimowe, cera blada, oddech krótki, ale jest wola i ochota, jak to mówią warszawiacy ;) Czytaj dalej „Idzie wiosna…”
Maro
No dobra, przyznaję – schudłaś!
Gotowe?
Do poniedziałku nie będe miał pewnie innych tematów: gramy turniej półfinałowy u siebie, nie mam czasu na głupoty! Ostatni trening i do boju! Czytaj dalej „Gotowe?”
Koniec laby
Do roboty! Tydzień wolnego powinien wystarczyć na regenerację sił i relaks. Dzień coraz dłuższy, sezon się kończy, trening sam się nie zrobi! Czytaj dalej „Koniec laby”

Najnowsze komentarze