Perła Baroku

Trwa druga edycja festiwalu „Perła Baroku” – spędzam po osiem godzin dziennie w kościele, chyba świętym zostanę… Atmosfera pracy bardzo fajna, zadania podzielone, ekipa przyjemna, kościół pełny. Dziś chyba najcięższy dzień – mamy naprawdę mało czasu na przygotowanie świateł, fotrepianu i zrobienie próby – oprócz programowych mszy jest jeszcze ślub „z dywanem”, więc zostanie nam jakieś dwie godziny. A jeszcze wystawa… Nie damy rady, to pewne :)

Awangarda Studio

Dzięki Cioci Gosi wybrałem się na otwarcie Awangarda Studio w Hotelu Europejskim. Skusił mnie występ Miki Urbaniak. Lało, było zimno, w autobusie śmierdziało okropecznie, ledwo zdążyłem na czas – po czym okazało się, ze jest pół godziny poślizgu. Norma.

Wprawdzie Mika pojawiła się w pięciu utworach (trzy własne, dwa gościnnie), aleposłuchałem sobie równiez Mateusza Pospieszalskiego, Darka Bernatka (szacun!) oraz zaskakującego November Project. 

Powrót udany – „szrotek” Serka dał radę.

Znów Zakopower

Rzutem na taśmę zdążyłem na Zakopower w Rembertowie… Podrzucili mnie Gromki, dziabnąłem troszkę zdjęć i okazało się, że nie mam jak wrócić do domu :) Troszkę się nie dogadaliśmy z ekipą Killing Silence, ale to dobrzy chłopcy – wrócili się po mnie spod Wołomina.

Serek-power

Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów wybrałem się na koncert „do miasta”. Nie żebym był jakimś fanem Zakopower, ale… jestem fanem Serka :) Tak ogólnie, ludzko-muzycznie. Dotąd nie widziałem go na scenie – spakowałem więc szkiełka w worek i dzięki Peculiarowi pojawiłem się w stolicy o czasie. Kocert oczywiście obsunął się tak z godzinkę, ale… Na żywo to jednak inny zespół, niż z krążka! Polecam z czystym sumieniem. 

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑