Szukaj

codziennik

notatki. fotografie. myśli

kategoria

muzyka

Wizyta IV

Co wieczór siadam w fotelu
I zaczynamy wtedy naszą rozmowę
Mówimy o wszystkim
A swoją drogą to ciekawe
Że jestem na tyle mały
By we mnie stanąć, przeciągnąć się
I spokojnie wydmuchać dym z papierosa
Moimi ustami

Continue reading „Wizyta IV”

Tribute z gościem

Pogoda ducha

kolejny blady świt
rozpala pierwsze światła dnia
opada szara mgła
przykrywa łzami cały świat
dysk słońca wznosi się
w zenicie blask oślepia mnie… Continue reading „Pogoda ducha”

Wiraż

ciągły pęd i ciągły ruch
wciąż do przodu – nie oglądam się
wiatru pęd wyciska łzy
bo nie Ty
to nie Twój portret pod powieką mam
to nie ty
wiem, zapomnę cię za kilka dni
dzisiaj Ty to tylko ból
niemy krzyk Continue reading „Wiraż”

Profeska

Będę szczery – nie chciało mi się iść na ten koncert. Zmiany w składzie występujących kapel nie wróżyły szczególnie dobrze tej imprezie, ale ciekawość zwyciężyła: „na ostatnich nogach” dotarłem do MDK i ani trochę nie żałuję! Continue reading „Profeska”

Hiphopowo

Z rockerką to jednak jest łatwiej: wszyscy muzycy są uwiązani do instrumentów i nie plączą się po scenie, oświetleniowiec wie, gdzie ma świecić, a ja mam wszystko podane jak na tacy. W hiphopie najczęściej scena jest pusta, koleżka od bitów schowany gdzieś w cieniu i w kącie, a na froncie miotają się goście z mikrofonami, który usiłują zrobić widowisko – ze średnim skutkiem. Często mam wrażenie, że większość z nich ma w sobie coś kilku moich znajomych z basistów, którzy grają nieźle, ale kiwają się do jakiejś zupełnie innej melodii. Może już do następnego numeru? Continue reading „Hiphopowo”

Warsztatowo ze Skubasem

Znałem tylko kilka jego kawałków z radiowej „Trójki”, muzykiem nie jestem, ale klasycznego „spotkania z ciekawym człowiekiem” nie mogłem sobie odpuścić. Nie wiem, na ile to było interesujące czy rozwijające dla muzykantów, ale ja spędziłem miło wieczór w towarzystwie paru pozytywnie zakręconych osób i poznałem autentycznego, otwartego i szczerego gościa, który chyba bardzo lubi swoją robotę, chodzi swoimi drogami, uczy się na własnych błędach i ma z tego masę radochy. Continue reading „Warsztatowo ze Skubasem”

Kogut robi co chce

Znam dzieciaka tylko z dwóch kawałków na youtube, ale… no kurde, podoba mi się!

To, co zostanie

Generalnie nie kupuję już płyt CD. Właściwie to książek też nie… Zadowalam się Spotify, ebookami i audiobookami. Są jednak autorzy, wykonawcy i tematy, którym nie mogę się oprzeć – muszę ich mieć na półce, na krążku, na papierze. Piotr Metz może jeszcze nie należy to tego grona must have, ale Voo Voo już tak – więc kupiłem sobie lekturę w noworocznym prezencie. I właśnie drobiażdżkiem w wykonaniu Voo Voo i Natalii Przybysz chciałbym ten rok zakończyć… Continue reading „To, co zostanie”

Życie

Nieufnie podchodzę do autobiografii – mało kto chyba jest wstanie oprzeć się pokusie przedstawiania siebie samego w jak najlepszym świetle, mętnego tłumaczenia się z popełnionych w życiu głupot, wtykania szpilek rywalom. Keithowi Richardsowi się udało. Continue reading „Życie”

Ostatnie szlify

Trio absurdalne z Kadilakiem

Intensywny dzień: rano sportowe emocje na wyjeździe z U-16 i fatalny początek (12:2) oraz znakomite zakończenie (44:60) spotkania z Nową Wsią, potem przegrana 0:4 seniorów Huraganu z Pelikanem Łowicz, teatralna etiuda Trio absurdalne z księżycem w MDK w wykonaniu teatru Piąty Wymiar faktycznie absurdalna, koncert dawno nie widzianego Kadilaka – zaskakujący. Kiedyś mieli kilka swoich numerów, teraz – kilka coverów…
Continue reading „Trio absurdalne z Kadilakiem”

Blog na WordPress.com.

Up ↑