Ktoś ostatnio dopytywał na FB o legendy z naszego terenu, no to tu mamy coś o pierwszych dziuplach w mieście. To wprawdzie tak zwany „fakt autentyczny”, skoro prasa pisała, ale z pewnością wzmocni nasze poczucie tożsamości, wyjątkowości i zbuduje podwaliny tradycji lokalnej. Czytaj dalej „Wołomińskie tradycje”
Killing Silence powraca!
Zapowiada się naprawdę dobrze!
Problem jest starszy, niż się wydawało!
Problem handlu w niedzielę nie pojawił się, jak widać, wraz z erą supermarketów. Wycinek znalazłem przy okazji poszukiwań „wołominaliów”, ale zapewne temat był ogólnopolski… Czytaj dalej „Problem jest starszy, niż się wydawało!”
Melodyjna Mela
Poszliśmy na koncert jakbyśmy byli jakąś młodzieżą… Nie byłem w Stodole chyba z dziesięć lat – ostatnio na jakiejś giełdzie fotograficznej, czyli jeszcze w czasach analogowych. Ciasno było, nie widziałem połowy kapeli, ale wieczór zdecydowanie udany. Przed północą w domu – jak się ma takiego kierowcę, to się człowiek wyśpi… Czytaj dalej „Melodyjna Mela”
Szach-mat
Łażą za mną szachy. Sam nie wiem, czy tylko jako designerski obiekt, czy jako sposób spędzenia wolnego czasu? W sumie nie grałem jakieś ćwierć wieku, więc chyba pociąga mnie tylko ich estetyka, ale gdyby tak jednak spróbować pyknąć parę partyjek, to nic by się pewnie nie stało… Tylko błagam – nie z jakimś młodzieżowym mistrzem Mazowsza! Tak po prostu, towarzysko, bez napinki…
Pola Raksa. Pora relaksa…
Sorka, zmęczony jestem, serio. To był długi dzień…

Najnowsze komentarze