Melodyjna Mela

Poszliśmy na koncert jakbyśmy byli jakąś młodzieżą… Nie byłem w Stodole chyba z dziesięć lat – ostatnio na jakiejś giełdzie fotograficznej, czyli jeszcze w czasach analogowych. Ciasno było, nie widziałem połowy kapeli, ale wieczór zdecydowanie udany. Przed północą w domu – jak się ma takiego kierowcę, to się człowiek wyśpi… Czytaj dalej „Melodyjna Mela”

Szach-mat

Łażą za mną szachy. Sam nie wiem, czy tylko jako designerski obiekt, czy jako sposób spędzenia wolnego czasu? W sumie nie grałem jakieś ćwierć wieku, więc chyba pociąga mnie tylko ich estetyka, ale gdyby tak jednak spróbować pyknąć parę partyjek, to nic by się pewnie nie stało… Tylko błagam – nie z jakimś młodzieżowym mistrzem Mazowsza! Tak po prostu, towarzysko, bez napinki…

Czytaj dalej „Szach-mat”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑