Poranna zaduma nad szkodliwością jedzenia po 18:00. I picia.
Spacerkiem po Łomży
Łomża kojarzyła mi się dotychczas jedynie z jakimś słabym skeczem, w którym wspomniano drużynę „Komża” Łomża oraz z kaśkowym natchnieniem, teraz na samo wspomnienie tego wiekowego miasta będa mnie bolały nogi. Tu jest wszedzie pod górkę! Doszliśmy jednak do wniosku, że te ciągłe wspinaczki mają zbawienny wpływ na smukłość łydek, bo mieszkanki Łomży w każdym wieku mają, jak to ujął Duńczyk w Vabank, „nogi jak Kasztanka Marszałka”. Czytaj dalej „Spacerkiem po Łomży”
Exa 1a
Po latach odkryłem, że otrzymena kiedyś w prezencie piękna Exa 1a z 1972 roku z kompletem papierów, pudełkiem, dowodem sprzedaży i gwarancją ma jeden, drobny feler: sprzedający ją „dobry Niemiec” wpisując dane do dokumentów pomylił trójkę z ósemką w numerze seryjnym. Czytaj dalej „Exa 1a”

Najnowsze komentarze