Historia w III LO

Uznano mnie za eksperta w sprawach historii Wołomina, choć sam bym się tak nigdy nie określił… Wyślizgałem się jakoś z zabierania głosu, bo szkoda mi się młodzieży zrobiło i nie brakowało wśród zaproszonych prawdziwych fachowców, ale samego wydarzenia nie odpuściłem – i nie żałuję! Licealiści zrobili kawał dobrej roboty organizując konkursy związane z historią miasta, przygotowując prezentacje i odgrywane na żywo scenki, w których pojawiali się m.in. Jadwiga Markowska, Janusz Nasfeter, ksiądz Jan Ignacy Golędzinowski  czy Jerzy Surowcew. Mam nadzieję, że przynajmniej kilka młodych osób zainteresuje się lokalną historią, może ktoś poszpera w rodzinnych albumach i znajdzie coś ciekawego, porozmawia potem z dziadkiem czy babcią… Inaczej przecież cała ta robota nie ma większego sensu! Czytaj dalej „Historia w III LO”

Współbracia

Można było upamiętnić Wierę Gran pamiątkową tablicą i festiwalem. Udało się przypomnieć mieszkańców miasta, o których dzisiejsi młodzi wołominiacy mogą nawet nie wiedzieć. Chyba po raz kolejny dzieje się coś, co wydawało się niewykonalne… Kiedy wszyscy twierdzą, że czegoś nie da się zrobić – przychodzi ktoś, kto tego nie wie, i to robi! Tym razem dzięki inicjatywie Uli Zajączkowskiej spróbujemy przypomnieć o kilkuset ofiarach likwidacji wołomińskiego getta, które rozstrzelano na terenie dzisiejszego Ośrodka Sportu i Rekreacji „Huragan”… 19 kwietnia spotkamy się w tym miejscu. Nie będzie żadnych przemówień i transparentów – chcemy po prostu zachować pamięć o naszych niedawnych sąsiadach, po których dziś w Wołominie nie ma już śladu.

Cieszę się.

…a Babett wciąż kłamie!

Sceniczne gapienie się w komórki z masowego stało się kamearalne – to nieomylny znak, że Teatr przy Fabryczce wkroczył w nową fazę pracy nad scenariuszem Babett kłamie. Na zdjęciach wciąż wygląda to na dokumentację uzależnienia młodzieży od smartfonów, ale na żywo jest zupełnie inaczej: postacie nabierają wyrazu, dialogi przestają być recytacją w duetach, sceny robią się dynamiczniejsze. I tylko te telefony… Czytaj dalej „…a Babett wciąż kłamie!”

Grunt to inkaso

Ilustrowana Republika
27 czerwca 1926 R. 2 no 176

Furmani kontra tragarze… Wołominiacy przegrali, ale obili warszawiaków i zagarnęli całą kasę. Zdarza się, tylko… kto był tak naiwny, że kupił bilety na to widowisko?

Zołzy

Grunt, to zobie utrudnić robotę jakimiś kolorowymi światełkami… Próby idą nieźle, chociaż teksty wciąż z ekranu smartfona, a nie z głowy. Swoją drogą – może warto poszukać finansowego wsparcia u operatorów GSM? Albo u producentów telefonów? Marzenie… Czytaj dalej „Zołzy”

Znów ósme

Czy można było zrobić to lepiej? Skoncentrowac się nieco bardziej? Wypatrywać i wykorzystywać okazje? Wyciągać wnioski i nie powtarzać błędów? Wykazać troszkę więcej zaangażowania? Ruszać się żwawiej? Zdecydowanie tak. Przyznaję więc ze skruchą – te zdjęcia mogły być lepsze… Czytaj dalej „Znów ósme”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑