Ha! Zaostrzę apetyty, wzmogę nadzieje: mówię o warszawskim Metrze. Podniosę nawet stawkę: dwa razy! Niestety – obydwa przegrane. Juniorzy MUKS Huragan przegrali dziś dwa spotkania z kolegami z Metra Warszawa. Urwali jednego seta, była walka, były emocje. Była – i minęła – niedziela.
Szczerze podziwiam
Nie oszukujmy się – na niektóre koncerty, wernisaże czy wieczorki poetyckie chodzi się z obowiązku. Bo znajomi się prezentują – zadzwonili, zaprosili i trzeba iść. Nie to, że to jakaś męka straszna, ale czasem jednak lepiej byłoby zostać w domu i poczytać książkę… Czytaj dalej „Szczerze podziwiam”
Tadaaaa!
Ja tu sobie smacznie śpię, a licznik na blogu się cichcem obraca… Wiem, głupio tak zaczynać dzień od szampana, ale w końcu jest okazja, nie? Kawioru nie mam, przegryzę paprykarzem.
Ej, a może trzeba Codziennik na jakiś przegląd okresowy wysłać, czy coś? Nie znam się… Czytaj dalej „Tadaaaa!”
Dzień jakoś nie obfitował w szczęśliwe wydarzenia, dostałem raczej kilka sygnałów, że należy ścisnąć pośladki i zachować czujność trzeciego stopnia. Coś się szykuje… (więcej…)
Przynajmniej dziewczyny wygrały
Nieoczekiwany jam
W sumie to rzadko bywam w pubach. Jak nic nie gra, to nie ma po co. Często nawet jak grają, to też… Miałem jechać na mecze dziewczyn, ale w końcu postanowiłem zrobić sobie prawdziwą niedzielę – wybrałem się na jam session do Ryby. I mam trochę żal do Grzesia – mógłby przestawić zegarki w lokalu na właściwą godzinę. Zwinąłem się przed 21.00 przekonany, że zaraz będą kończyć granie… Czytaj dalej „Nieoczekiwany jam”
A to ci niespodzianka!
W sumie to szedłem na ten mecz z obowiązku – taka praca. Nie liczyłem na jakieś szczególne emocje ani punkty. Z Augustowem umoczyliśmy już dwa razy w tym sezonie, u siebie 0:3. Pierwszy set przegrany do 19 – wszystko wskazywało na to, że niespodzianki nie będzie. A jednak! W trzech kolejnych chłopaki wygrali do 24, do 17 (!) i do 21. Można? Lecę do domu się kurować – może jutro skoczę na UW pokibicować dziewczynom?
O czym ja myślę?
Tak się rozemocjonowałem wczorajszym zwycięstwem dziewczyn w półfinałach Mistrzostw Polski nad Gorzowem, że dziś tylko zerknąłem na kalendarz w telefonie – dwa mecze! Extra! Znów będą emocje! Wystroiłem się we wszelkie klubowe ciuchy, jak prawdziwy kibic Huraganu, i poleciałem. No mecze były faktycznie dwa: w pierwszym grały dwie pozostałe drużyny półfinałów, a w drugim nie juniorki starsze, tylko kadetki. Z Pruszkowem, więc niby wszystko się mogło zdarzyć, ale zdarzyła się nam wygrana. I dobrze. Czytaj dalej „O czym ja myślę?”

Najnowsze komentarze