Zapomniani meszkańcy

O historii Wołomina mówi się coraz częściej i coraz szczegółowiej, opracowując na przykład kolejne tomy „Rocznika wołomińskiego” – są jednak tematy, które poruszane są rzadko i ciągle nikt nie kwapi się do ich zgłębiania.

Wokół tematu społeczności żydowskiej w Wołominie od dawna chodzono raczej na palcach i udawano, że tematu nie ma i nie było. Żydowski cmentarz przy Andersa nie jest nawet oznakowany, wygląda jak zwykły nieużytek. Nie ma śladu po synagodze i mykwie w centrum miasta, nie oznakowano masowego grobu pozostałego po likwidacji getta. Jedyne co mamy, to wspomnienia… Czytaj dalej „Zapomniani meszkańcy”

Dzięki!

Zupełnie nie wiem kiedy załapałem się na trzecie miejsce w konkursie fotograficznym na Wołomińskim Forum Samorządowym. Nie wiem kiedy, bo wypisałem się z Forum… Ale dziękuję oczywiście wszystkim głosującym na moje wakacyjne wspomnienie… Czytaj dalej „Dzięki!”

Co za gęby!

Było groźnie. Zorganizowane w konwencji zabawy spotkanie pod czołgiem przerodziło się w zażartą dyskusję. Kilku przybyłych przedstawicieli opcji „wywieźć” stawiało czoła sporej grupie zwolenników pozostawienia sędziwego T-34 na miejscu. Na nic zdały się propozycje zmiany tablicy… To symbol stalinizmu i koniec. Czytaj dalej „Co za gęby!”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑