Futbolowo
Nareszcie sezon!
Okiem Mariana – spojrzenie trzydzieste trzecie
Szkoda gadać, panie Mareczku, szkoda gadać… Wakacje już na finiszu, a ja chciałem rzutem na taśmę kanikuły użyć… Plany miałem, jak nie przymierzając, Polski Komitet Olimpijski! Mieliśmy w zeszłym tygodniu z panem Czesławem pojechać na Zlot Twardzieli, ale sam pan wiesz, jak jest – Hela mnie nie puściła… A pan Czesio sam się bał. Czytaj dalej „Okiem Mariana – spojrzenie trzydzieste trzecie”
Czwarte Śniadanie Mistrzów
Właściwie prosto ze spływu kajakowego trafiłem na naleśnikowe śniadanie pod Muzeum Nałkowskich. Doborowe towarzystwo, pyszności i genialny w swej prostocie pomysł: wieszajmy budki lęgowe! Czytaj dalej „Czwarte Śniadanie Mistrzów”
Okiem Mariana: Spojrzenie trzydzieste pierwsze
– Niby, panie Mareczku, sielanka: kanikuła się zaczęła, pogoda jest aż za dobra, a ludziom żyje się lepiej, ale… coś się szykuje! Na początku nie chwyciłem, o co chodzi, ale zaczyna mi się przejaśniać… Pan to jak zwykle lepiej wiesz, co się w sejmie dzieje, niż we własnym rodzonym magistracie. Wstyd! Czytaj dalej „Okiem Mariana: Spojrzenie trzydzieste pierwsze”




Najnowsze komentarze