Nie, nie piję do wyborów samorządowych, niestety. Po ponad osiemnastu miesiącach codziennej, ciężkiej pracy mój kieszonkowy aparacik zaczyna się rozsypywać… Od paru tygodni sam próbuje ustawiać tryby fotografowania, co często skutkuje zupełnie nieoczekiwanymi kadrami, wczoraj połknął mi kartę pamięci i nie chce oddać. Nic dziwnego – przez cały ten czas codziennie obija mi się o biodro, kilkanaście godzin dziennie. Czytaj dalej „Chyba już czas na zmiany…”
To wciąż nie to…
Trochę ściema – zdjęcia są z wczoraj, czego nie da się ukryć, ale dopiero dziś mogę docenić urodę wczorajszego dnia. Niby słabo: drzewa niezbyt malownicze, wrzosy blade a niebo bez wyrazu, ale… dopiero dzisiaj jest tragicznie. Czytaj dalej „To wciąż nie to…”
Falstart
Wystarczyły mi dwa malowniczo pożółkłe drzewa na Huraganie żeby uznać, że to już ta słynna Złota Polska Jesień, że w Grabiczu z pewnością jest malowniczo, że trzeba już, natychmiast, póki pogoda i słońce – jechać i fotografować. W nocy z pewnością będzie przymrozek, wszystkie liście spadną i najdalej pojutrze będzie zima. Prosto po pracy śmignąłem ulubionymi ścieżkami wokół rezerwatu i… nic. Czytaj dalej „Falstart”
Wybrałem
Ponoć ludzie kręcą się po mieście i nie mogą znaleźć lokali wyborczych, bo zmieniły się granice okręgów. Miałem jechać z aparatem „w miasto” i dziabnąć kilka kadrów, ale… Czytaj dalej „Wybrałem”
Panoramicznie
Zdążyliśmy się jeszcze przejść po lesie – są plony! Niewielkie, ale pojawił się głód grzybobrania. Czytaj dalej „Panoramicznie”
Nowy pacjent
Różne połamańce trafiają do leśniczówki… Takie też. Czytaj dalej „Nowy pacjent”


Najnowsze komentarze