Gwiazdy Huraganu wracają na parkiet… Dziś wysoka wygrana z SKS 12 Warszawa – i tak poproszę przez cały sezon! Czytaj dalej „Nareszcie sezon!”
To chyba moja wina!
Zaczynam podejrzewać, że to ja przynoszę pecha wołomińskim sportowcom w tym sezonie. Siatkarze umoczyli 0:3 – i juniorzy, i seniorzy. Teraz kadetki dostały w tyłek sześćdziesięcioma punktami… Chyba poszukam sobie innej pracy – dla dobra lokalnego sportu. Czytaj dalej „To chyba moja wina!”
Remis z liderem
Chłopcy dali radę – w meczu z liderem tabeli, Wartą Sieradz, najpierw objęli prowadzenie, potem walczyli jak lew (i sto tygrysów), stracili bramę i utrzymali remis pomimo kończenia w dziesieciu. Oprócz tego, że zimno i ciemno – całkiem przyjemne popołudnie! Czytaj dalej „Remis z liderem”
Zrobiło się!
Do obróbki video to jednak jakiś lepszy sprzęt potrzebny jest… I łącze też chyba szybsze by się przydało. Na szczęście – rzadko to robię.
Armagedon…
Dzień katorgi: zawody pożarnicze, dwa mecze koszykówki (Huragan umoczył z Białymstokiem), trzy w piłkę kopaną i dzień otwarty w MDK. O czymś zapomniałem? Pewnie tak… Czytaj dalej „Armagedon…”
To był mecz!
Sześćdziesięciolecie wołomińskiej koszykówki było naprawdę udanym wydarzeniem – mało gadania, dużo grania, fajna atmosfera na boisku… No, może jedna drużyna była troszkę zbyt ambitna, ale młodość ma swoje prawa :) Czytaj dalej „To był mecz!”
Ubój rytualny
Ponoć proceder już jest zakazany, więc bydgoszczanki poniosą srogą karę! Moje nadzieje na obejrzenie dziś dobrej koszykówki żyją już tylko dzięki wieczornemu meczowi „trochę starszych seniorek” z okazji sześćdziesięciolecia wołomińskiego basketu.
52:121… Tego wyniku długo nie zapomnimy! Czytaj dalej „Ubój rytualny”
Raz na wozie…
…raz w nawozie. Po wysokiej wygranej z LA Basket (136:50) kadetki położyły mecz z Żyrardowem 50:90. Piękna walka w ostatniej kwarcie – troszkę za późno… Więcej fotek na stronie OSiR-u. Czytaj dalej „Raz na wozie…”
Nie ma wstydu
Huraganowa hala sportowa nie jest obiektem „przecudnej urody”, nie jest nawet specjalnie funkcjonalna. Nie jestem pewien, czy trzyma przepisowe wymiary. Przyjezdni zawodnicy mówią czasem, że mieli lepsze obiekty sportowe przy swoim gimnazjum, byli zawodnicy Huraganu zaglądający po latach do swojego pierwszego klubu z kurtuazyjną wizytą mówią zazwyczaj to samo: ta hala wydawała się kiedyś taka wielka… Czytaj dalej „Nie ma wstydu”

Najnowsze komentarze