Nikt nie idzie

Muszę zacząć sobie robić notatki, ale nie z lektur – z zakupów… Nie mam pojęcia, dlaczego sięgnąłem po ten tytuł – nie znałem innych książek Jakuba Małeckiego, okładka delikatnie sugerowała, że może być „romansowo”, jakieś „ochy” i „achy” pisały głównie kobiety. Ale nie ma czego żałować – mimo, że to to nie była długa lektura, to warta swojej ceny. Czytaj dalej „Nikt nie idzie”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑