Mieszkańcy Lipin Starych (ale nie tylko oni) uznali, że czas pokazać swoje niezadowolenie z decyzji podejmowanych przez burmistrza, radnych i urzędników w Wołominie. O siódmej rano wystartowali z parkingu w okolicach wysypiska i w eskorcie policji w ciągu dwóch godzin dotarli pod siedzibę Urzędu Miasta. Po długich nawoływaniach pod oknami magistratu doczekali się wiceburmistrza. Czytaj dalej „Przebrała się miarka!”
Oburzeni byli w Wołominie już przed wojną, wcale nie trzeba im było wysypiska rozbudowywać ;)

Najnowsze komentarze