Czas, czas… Nie nadążam! Ewa chora, muszę się rozdwajać w robocie – a jest co robić. Jutro gala kickboxingu, dziś spotkanie z poetką (malutko ludzi), oferta kolonijna już na szczęscie przygotowana, kilka zleceń na strony czeka w kolejce, a jeszcze spory wywiad do obrobienia, jeden wieczór przesiedziałem przy ołowianych żołnierzykach, od poniedziałku codziennie dwie godziny spędzam z seniorami w kawiarence internetowej – podjęliśmy się z Radkiem prowadzenia kursu komputerowego dla dorosłych. Ciągle coś… Czytaj dalej „Oczywiście – tylko kiedy?”
Dla równowagi – zastój
Wydawało się, że piątek będzie na wysokich obrotach. Rano szybciutko zrobiłem aktualizację strony MOKu, wykonałem jeszcze kilka telefonów w sprawach przeglądu i już zawijałem rękawy, żeby brać się do roboty przy akustyce sali, kiedy… skrzydełka opadły. Dobrze chociaż, że Rafał (dobry dzieciak) przywiózł tę swoją sprytną tarczówkę. Poza tym – a to nie ma desek, a to wkrętarkę trzeba przywieźć, a może lepiej to jeszcze przemyśleć… Koło piętnastej przyszli gracze, więc zaszyłem się w konferencyjnej, gdzie rządziły Pylos, Quarto i… Wiochmen Rejser. Kto by pomyślał…?
To był dobry dzień…
Od rana akcja: przyjechał Kafar z dwoma sprytnymi, wycięli kraty dzielące salę widowiskową na piętrze. Uwinęli się sprawnie, nie narobili szkód – bajka. Godzinkę później dotarła dostawa tekturowych rurek z przędzalni – mam już z czego zrobić panele, które choć troszkę poprawią akustykę sali. Na przegląd zapewne się nie wyrobię, ale trzeba próbować. Technika opracowana, potrzebuję tylko kilku ram, żeby mi się te chałupnicze „ustroje akustyczne” nie rozsypały. Po południu dotarł Artur z nagłośnieniem. Jest tego trochę… Mam nadzieję, że się nam buda nie rozsypie :) Muszę jeszcze jutro zmontować jakiś plakacik i rozesłać po kapelach, i dać newsy na lokalne strony. Czytaj dalej „To był dobry dzień…”
Za tydzień przegląd…
Nie wyszło tak źle – zgłosiło się siedem czy osiem kapel, sześć z nich chce zagrać ok. godziny materiału. Na wszystkich działa fakt, że ich występ będzie w miarę profesjonalnie zarejestrowany, więc zyskają materiał live do promocji. Martwi mnie tylko, że sala widowiskowa wciąż jest „w proszku” – sceny nie ma, kraty jeszcze nie rozebrane, kotary nie zawieszone… Zdążymy? Czytaj dalej „Za tydzień przegląd…”
Rzuciłem. Zostałem rzucony…
Scena do przeglądu powstaje w bólach. Dziś miały się na sali pojawić nogi do podestów, ale nie widziałem ani jednej.
Sekcja foto – reaktywacja
Miała być piękna pogoda, a kropiło i było chłodno… Zamiast biegać po lesie wybraliśmy się na krótką przebieżkę po mieście w poszukiwaniu kadrów do konkursu „Miasto kontrastów„. Wróciło kilka starych osób, jest kilka nowych – może coś z tego będzie?

Najnowsze komentarze