Do pracy poszedłem dziś nieco dłuższą drogą…
Dachowiec szpitalny
Czasem ciągnie mnie na dachy – lubię spojrzeć na miasto i okolice z nieco innej perspektywy. Znów miałem możliwość wdrapania się na dach Szpitala Powiatowego i pstryknięcia kilku fotek, więc skorzystałem. W końcu od tego jest chyba urlop? Czytaj dalej „Dachowiec szpitalny”
Jak się nie ma „rybiego oka”, to trzeba kombinować. Jak się nie chciało wziąć statywu, to wszystkie linie proste zaczynają „tańczyć” po sklejeniu panoramy…
Halowa ściema
Stała drabina, to wlazłem… Koledzy akurat zaciemniali salę przed kolejnym Grand Prix Polski w walce wręcz i grapplingu, więc pokręciłem się chwilę po dachu. Taka praca… Czytaj dalej „Halowa ściema”
Huragan w panoramie
Na razie Lightroom lepiej niż ja sprawdza się w panoramach… Jak zwykle nie chciało mi się targać statywu i fotki dziabałem z ręki licząc, że soft zrobi z nimi porządek. Poradził sobie lepiej, niż myślałem… Roztańczona linia horyzontu to moja wina, ale przerwana trakcja elektryczna to już Adobe! Czytaj dalej „Huragan w panoramie”
Coraz rzadziej bywam w Muzeum… Jakoś nie po drodze. Czytaj dalej „Muzealna panoramka”

Najnowsze komentarze