Jakoś ostatnio niepokojąco skręcam w stronę szarzyzny…

Jak się nie ma „rybiego oka”, to trzeba kombinować. Jak się nie chciało wziąć statywu, to wszystkie linie proste zaczynają „tańczyć” po sklejeniu panoramy…

Huragan w panoramie

Na razie Lightroom lepiej niż ja sprawdza się w panoramach… Jak zwykle nie chciało mi się targać statywu i fotki dziabałem z ręki licząc, że soft zrobi z nimi porządek. Poradził sobie lepiej, niż myślałem… Roztańczona linia horyzontu to moja wina, ale przerwana trakcja elektryczna to już Adobe! Czytaj dalej „Huragan w panoramie”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑