Najbardziej chyba rozpoznawalny drewniak w mieście to ten przy stacji Słoneczna, na górce, ale jeszcze całkiem niedawno było w okolicy kilka innych konstrukcji, których styl czasem nazywało się (błędnie) „barokiem syberyjskim”, choć bliżej im chyba do „świdermajera”. Dziś emerytowany drwal na palcach jednej ręki policzy takie drewniane, bogato zdobione budynki w Wołominie. Ten z obrazków już nie istnieje – stał kiedyś w Zagościńcu przy ulicy Stulecia i wtedy, pewnie w 2000 roku, trzymał się jeszcze całkiem nieźle. Czytaj dalej „Drewniak na Stulecia”
Powszedni
Jeśli przyjrzeć się z bardzo bliska, to wszystko zaczyna wydawać się dziwne. Niepokojące. Może nawet trochę groźne…?
Nawet chleb. Czytaj dalej „Powszedni”
Bez dachu
Róg Kurkowej i Legionów, jakieś 18 (?) lat temu. Nie znam historii budynku, ale swoje lata z pewnością miał… Czytaj dalej „Bez dachu”
Ceramika NOWA
Naprawdę bardzo chciałem pomóc w przygotowaniach, bo te prace są wielkie i ciężkie, ale… Głupia sprawa – autorzy zrobili sobie drugie śniadanie, którego główną częścią były banany i wyobraziłem sobie, jak wywijam orła na bananowej skórce targając jakąś drogocenną i kruchą rzeźbę i już wiedziałem, że na pewno się gdzieś potknę i będzie katastrofa. Czytaj dalej „Ceramika NOWA”
Przestrzeń wypełniona
Tak, wiem – dziwnie to wygląda, ale działa! Ćwiczenia z wypełniania scenicznej przestrzeni przynoszą efekty właściwie od razu, widać je już w następnym zadaniu czy improwizacji. Niesamowite… Czytaj dalej „Przestrzeń wypełniona”

Najnowsze komentarze