Czasem fajnie jest o czymś zapomnieć. Zgubić coś, a potem znaleźć. Spojrzeć świeżym okiem i ucieszyć się jeszcze raz z czegoś, co było zawsze w zasięgu ręki. Docenić. Czytaj dalej „Odzyskane kamienice”
Dzwonnica
Mogłem zrobić parę kroków w tył i dziabnąć fotkę całości, ale oczywiście odbicie kościoła w oknie było ważniejsze. Młodość, durność… Nie zarejestrowałem nawet momentu, kiedy zniknęła. Czytaj dalej „Dzwonnica”
Grzybek. Pamiętamy!
Co jakiś czas zabieram się za porządki w analogowych odbitkach, ale zaraz ręce mi opadają i daję sobie spokój. Zostaję z kilkoma fotkami na których jest coś więcej, niż zamierzałem pokazać kilkanaście, a czasem i ponad dwadzieścia lat temu, kiedy naciskałem spust migawki. Na tych na przykład jest „grzybek”, choć bohaterem miał być drewniany dom na pierwszym planie… Czytaj dalej „Grzybek. Pamiętamy!”
Jarka
Tylko spokój może nas uratować…
Zaczynamy odliczanie!
Nie ma wyjścia, trzeba podjąć tę decyzję: premiera Babett kłamie w połowie grudnia. Jeśli nie wyznaczymy sobie deadline’u, to nigdy nie skończymy pracy nad tym spektaklem… Czytaj dalej „Zaczynamy odliczanie!”
Jesienne detale
Kilka jesiennych, ogrodowych detalików. Czasem trochę brakuje ostrości – wiatr nie pomaga w takich zdjęciach… Czytaj dalej „Jesienne detale”

Najnowsze komentarze