Zagadka z poprzedniego tygodnia chyba jednak była zbyt trudna… A może ktoś jednak wie, gdzie znajduje się ten… no, piprztyk ten. Reper. No więc ten ktoś wie, tylko podbija stawkę? Nieważne w sumie – minął tydzień, czas na kolejną zagadkę. Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (38)”
Ossów wiosną
Po trzech dniach na dusznej hali OSiR-u pozwoliłem sobie na galopadę po okolicach Ossowa. Powody miałem dwa… Pierwszy: koledzy wycofują mi się rakiem z wtorkowej, rowerowej wycieczki służbowej, a ja już się przygotowałem mentalnie. Drugi: w tak zwanym „międzyczasie” przybyły nowe twarze w pewnej alei… Czytaj dalej „Ossów wiosną”
Po dzisiejszych ćwierćfinałowych emocjach powinienem mieć dość basketu, ale temat wyzwania w tym tygodniu niespecjalnie pozostawia mi wybór… Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: Afloat”
Dziś całkiem spory detal, ale może okazać się trudny. Chociaż co ja tam wiem… Odpowiedzi tylko na blogu, obowiązują kary za nietrafione „strzały”. Do boju! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (36)”
Wyżymaczka
Chciałem sobie ułatwić życie… Mam setki zdjęć do zeskanowania, zwykły skaner „z klapą” wymusza potem dzielenie, kadrowanie, marnowanie czasu, a jakość skanów z amatorskich odbitek 10×15 cm i tak nie jest powalająca. To maleństwo działa bez komputera, skanuje bezpośrednio na kartę SD i właściwie można opędzić pudło odbitek oglądając jakiś film. Co zamierzam zrobić, ale póki co – próbka skanów zdjęć z pudełka opisanego jako „Wołomin”. Czytaj dalej „Wyżymaczka”
Zimo, daj już spokój…
Dziś będę oryginalny – żadnych zaćmień, żadnego słońca. Ruszyłem moim stałym szlakiem dookoła rezerwatu Grabicz żeby sprawdzić, czy zima pozbierała już swoje zabawki. Wiele tego nie było, w tym roku miłośnicy białego szaleństwa sobie nie poużywali, ale mimo to wiosna jeszcze jakoś nie objęła stanowiska. Jakieś takie przyrodnicze bezkrólewie… Czytaj dalej „Zimo, daj już spokój…”
Pocztówkowo
Nie fotografuję kwiatów, nie moje klimaty, ale na chwilę zagapiłem się w robocie na bukiety rozświetlone kilkoma plamami wiosennego słońca. Początkowo nie mogłem zrozumieć, co mnie tak zafascynowało w tym dość tandetnym obrazku, ale po chwili zrozumiałem: wspomnienie. Czytaj dalej „Pocztówkowo”
Bluszcz, leszczyna i leniwa gadzina
Wiosna. Ciepło, sucho, dzień dłuższy. Niby fajnie, ale kij, jak wiadomo, ma co najmniej dwa końce – w tym wypadku tym grubszym i bardziej sękatym końcem są wielorakie prace ogrodowe… Czytaj dalej „Bluszcz, leszczyna i leniwa gadzina”

Najnowsze komentarze