Nie wiem, jak u innych, ale u nas instytucja „świętego kubka” ma się całkiem nieźle. To nie musi być jakieś wyjątkowe naczynie – wystarczy, że je lubisz, nie pijasz z innego i już nikomu innemu nie wolno z niego korzystać. Zazwyczaj taki kubek ma dożywocie – hołubisz go, póki ktoś go stłucze i jest całkiem nieistotne, że nie widać już na nim nadruku i jest lekko wyszczerbiony… Czytaj dalej „Święty kubek”
Rodzinnie
Taki mieliśmy pomysł na świąteczny prezent dla rodziców… Wykonanie i stylizacja też wspólne. Dostali nas w skali 1:1 i chyba się ucieszyli! Czytaj dalej „Rodzinnie”
Zdrowie Elki!
Święta za pasem, ludzkość nerwowo krząta się po galeriach handlowych w poszukiwaniu prezentów, które i tak prawdopodobnie okażą się niezbyt trafione – zwłaszcza w przypadku dalszej rodziny i przyjaciół. W takich chwilach cieszę się, że niektóre z bliskich mi osób mają dość nietypowe pasje… Wystarczy nieco poszperać, żeby znaleźć jakiś staroć, do którego zaświecą im się oczy – tak, jak w przypadku tego okolicznościowego szkiełka upamiętniającego koronację Elżbiety II. Początek lat 50., stan świetny, choć opakowanie mocno przytyrane. Nawet certyfikat oryginalności się zachował! Czytaj dalej „Zdrowie Elki!”

Najnowsze komentarze