Respect: Mona

Jak Mona sobie coś postanowi, to nic jej nie powstrzyma… Chciała zostać aktorką – została. Chciała mieć dom pod lasem – i ma, choć latami doprowadzała go do stanu powszechnie uważanego za używalny. Uparła się, że zostanie terapeutką uzależnień – i jest nią, choć wciąż uważam, że jej powołaniem jest profilaktyka, a nie leczenie. Ale to nie z tych powodów ją szanuję. Czytaj dalej „Respect: Mona”

Chociaż o nim mówi się czasem „Rysiek”, to do niego raczej „panie Rysiu”, ewentualnie „panie Prezesie” – z szacunkiem, bez ironii. Gość ma w PESEL-u czwórkę z przodu i pewnie od czterech dekad zajmuje się koszykówką kobiet, dzięki czemu w Wołominie nie brakuje pięknych kobiet w każdym wieku, które zawsze już z daleka się do niego uśmiechają na ulicy… Tak, tak – zazdroszczę mu. Sportowego dorobku, opanowania, doświadczenia, dystansu. No i tych dziewczyn… Wiadomo!

 

Wczoraj postanowiłem zacząć mały cykl portretów pod hasłem „szacunek”. I właśnie wczoraj zupełnie tego nieświadoma Baśka opowiedziała mi dykteryjkę o szacunku w kontekście kobiet, więc… zmieniam tytuł, ale nie moje uczucia wobec tej niesamowitej kobiety.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑