Trochę mi skrzydełka opadły po meczach siatkarzy (w różnym wieku) i piłkarzy (tych starszych), ale ratują mnie dziewczyny. Kadetki bezlitośnie rozprawiły się z koleżankami z Piaseczna. Kaytek się darł z ławki, bo obrona była… no, ten, tego… obrony nie było, więc było co poprawiać, ale wynik mówi sam za siebie.
Huragan w czołówce!
Przed wojną wszystko było lepsze, nawet Huragan! Wprawdzie tylko w rozgrywkach szóstek o puchar… Towarzystwa Eugenicznego, ale stanąć na pudle obok Legii i Polonii było wtedy nie lada wyróżnieniem. Zaczynam się bać dalszych poszukiwań wołomińskich wątków w przedwojennej prasie…
Huragan w klasie A
Nasz Przegląd : organ niezależny, R.13, nr 249 (2 września 1935)
Dzień porażek
Na miejscu wszystko w plecy: siatkarze – juniorzy z MDK, seniorzy z Hajnówką (choć kibice twierdzą, że z „Drukarzem” Sędziszew), piłkarze z Żyrardowianką… Czytaj dalej „Dzień porażek”
Już czas?
Wiem, że to jeszcze nie żaden zabytek, raptem dziesięć lat, ale… jeszcze z dziesięć – i będzie eksponat!
Już czas na leczenie? Czytaj dalej „Już czas?”
Była nadzieja….
W pierwszej połowie prowadziliśmy z Kutnem 1:0 po pięknej akcji, którą Ndakiza zakończył zdobyciem gola. Potem już tylko gorzej – wyrównanie z karnego, potem druga bramka z akcji i Huragan schodzi z boiska pokonany.
I tak jestem zdania, że Guyguy zasługuje na statuetkę Wołominiaka Roku! Czytaj dalej „Była nadzieja….”
Nareszcie sezon!
Gwiazdy Huraganu wracają na parkiet… Dziś wysoka wygrana z SKS 12 Warszawa – i tak poproszę przez cały sezon! Czytaj dalej „Nareszcie sezon!”

Najnowsze komentarze