Huraganowa hala sportowa nie jest obiektem „przecudnej urody”, nie jest nawet specjalnie funkcjonalna. Nie jestem pewien, czy trzyma przepisowe wymiary. Przyjezdni zawodnicy mówią czasem, że mieli lepsze obiekty sportowe przy swoim gimnazjum, byli zawodnicy Huraganu zaglądający po latach do swojego pierwszego klubu z kurtuazyjną wizytą mówią zazwyczaj to samo: ta hala wydawała się kiedyś taka wielka… Czytaj dalej „Nie ma wstydu”
Chyba się wkurzył…
Można powiedzieć o meczu, że grając później w dziesiątkę, po czerwonej kartce Krzyśka Ratajczyka graliśmy w sumie lepiej niż w jedenastu.
Sergiusz Wiechowski
trener Huragan Sobsmak Wołomin
po przegranym meczu z WKS Wieluń
Słabo…
Piłkarze Huraganu przegrali mecz z Wieluniem prawie tak samo, jak koszykarki z Aleksandrowem Łódzkim. Prawie… Piłkarze 0:1, koszykarki 58:57. Jednym punktem – tu i tu. Czytaj dalej „Słabo…”
Pierwsza setka w sezonie
Juniorki ładnie zaczęły sezon – 101:57 z LA Basket Warszawa w ramach Memoriału Olesiewiczów. Widać duży progres, ale widać też niestety, że to pierwszy mecz w tym składzie… Więcej na stronie OSiR-u. Czytaj dalej „Pierwsza setka w sezonie”
Ursus pokonany!
Ten mecz nie zapowiadał się dobrze – przegrywaliśmy 0:1, kończył się regulaminowy czas gry… Szczerze mówiąc – myślami byłem już w domu. Wyrównująca bramka w 89. minucie, potem piękny technicznie strzał w wykonaniu Ndakizy w doliczonym czasie – i wygraliśmy!
Można? Można. Czytaj dalej „Ursus pokonany!”
Rusza sezon sportowy
Czuję, że wszystko pomalutku wraca do normy: piłkarze rozpoczęli rozgrywki w III lidze, koszykarki zaczynają treningi, sezon kulturalny startuje już za kilka dni. Zaczynam wchodzić na obroty! Czytaj dalej „Rusza sezon sportowy”
Piłka nożna? Z przyjemnością!
No tak, ale chyba raczej w wykonaniu wołomińskiej młodzieży. Pięć bramek, obroniony karny, walka do końca i kulturalny doping. Można? Można. Wygrana 3:2, choć w pierwszej połowie Świt Nowy Dwór prowadził 1:2. Czytaj dalej „Piłka nożna? Z przyjemnością!”
Znowu w plecy…
Po nieciekawym meczu Huragan uległ Pogoni Grodzisk 0:1. Miałem nadzieję do końca, choć wytrawni kibice machnęli ręką już po pierwszej połowie. Mam nadzieję, że to tylko „długa rozbiegówka” i już wkrótce będę się cieszył sukcesami wołominiaków. Oby tak było, bo na ich zmagania muszę się patrzeć służbowo :)



Najnowsze komentarze