Mennica w Wołominie

Dziennik Piotrkowski
24 czerwca 1937, nr 171

Dziś podrabianie złotówek to średni biznes, ale w 1937 roku kilogram żytniego chleba  kosztował 30 groszy, litr mleka 24 grosze, litr masła – 3,96 zł, 10 kilogramów węgla 41 groszy.

Nie znam człowieka…

Podobno każdy z nas co jakiś czas wpisuje w google swoje nazwisko, więc to chyba nic wstydliwego? Ja czasem zamiast kolejnych wołomińskich sensacyjek kryminalnych sprzed wojny dla odmiany szukam w gazetowych wycinkach przodków  i… ostatnio znalazłem. Wprawdzie jakoś nie kojarzę gościa, ale zaintrygowało mnie coś innego: znalazłem go w kilkunastu tytułach prasowych, ale wszystkie dotyczą jednego wydarzenia… Czytaj dalej „Nie znam człowieka…”

Kochliwy Wołomin

Kolce – kartki humorystyczno-satyryczne
R. 39, nr 29 (17 lipca 1909)

Nie wiem, co takiego wydarzyło się w 1909 roku w Wołominie, że aż uwieczniono to w wątpliwej jakości poezji publikowanej w humorystycznych tygodnikach, ale musiało to być naprawdę gorące lato… Pewnie takie, jak tegoroczne.

Ostatnie wiadomości poznańskie: gazeta dla wszystkich
1933.10.18 R.1 Nr18

Fatalne zauroczenie czy polityczna gra? Dziś wiemy tylko, że Aleksander Skrodzki był postacią dla miasta ważną.

Głos Warszawski
R. 2, 1909, nr 116

Parowa fabryka wyrobów drzewnych, fabryka koronek, piętrowe domy… Co poszło nie tak?

Przerwa w miejskości?

Dziennik Piotrkowski
6 kwietnia 1939, nr 96

Z jednej strony ciągle powtarza się, że dekret Piłsudskiego z 1919 roku był tylko potwierdzeniem nadania wcześniejszych praw miejskich, bo gdzieś tam w prasie już kilka lat wcześniej wzmiankuje się burmistrza czy radnych z Wołomina, a zdrugiej – takie kwiatki! Albo coś tu jest niejasno sformułowane, albo mieliśmy przerwę…

Express Wieczorny Ilustrowany
19 lutego 1925 R. 3 nr 276

Ilu z tych siedemdziesięciu dziewięciu mieszkało w Wołominie?

Echo
11 czerwca 1931, R. 7 nr 158

To raczej nie była udana uroczystość… Mogło być gorzej – na szczęście na miejscu był przytomny listonosz!

„Zaradny” wołominiak

Nie wiem, czy łączą ich więzy krwi – jeśli tak, to gość był w rodzinie czarną owcą… Jan Szulich był przed wojną prezesem Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości miasta Wołomina, S. Szulich – jednym z pierwszych zawodników biegających po murawie w czarno-białych pasiakach „Huraganu”, Józef Szulich – gospodarzem Ochotniczej Straży Pożarnej w połowie lat 20. Przy ulicy Wileńskeiej 17 stała „willa Szulicha”…

Czytaj dalej „„Zaradny” wołominiak”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑