Express Ilustrowany
1946-08-07 R. 1 nr 199
Tajemnicza sprawa, nie?
Express Ilustrowany
1946-08-07 R. 1 nr 199
Tajemnicza sprawa, nie?
Express Wieczorny Ilustrowany
27 maja 1925 R. 3 nr 122
„Siedmiu szatanów”, święte proroctwa i przepowiednie spisane cyrylicą na pergaminie. No i heroiczna walka o krzyż! Niestety nie znalazłem informacji o wyniku badania rękopisów. Swoją drogą – to kolejny wołomiński prorok… Przypadek?
Express Ilustrowany
29 lipca 1933, R. 11 nr 208
Mam nadzieję, że to tylko pośpiech i nieuwaga, a nie świadoma decyzja redaktorów…
Ilustrowana Republika
27 czerwca 1926 R. 2 no 176
Furmani kontra tragarze… Wołominiacy przegrali, ale obili warszawiaków i zagarnęli całą kasę. Zdarza się, tylko… kto był tak naiwny, że kupił bilety na to widowisko?
Dziennik Bydgoski, 1925, R.19, nr 141
Szansa na takie spotkanie była pewnie mniejsza, niż na trafienie „szóstki” w lotto – o tragicznym finale nie wspominając…
Dziennik Bydgoski, 1928, R.22, nr 135
O przyzwoitej ochronie danych osobowych trzeba było myśleć już blisko wiek temu, prostackie dowcipy też nie są domeną dzisiejszych czasów…
Dziennik Bydgoski, 1927, R.21, nr 114
Najwyraźniej gość nie miał czasu na rozczulanie się nad sobą. A może wiedział, że w domu czeka żona z obiadem?
Chyba mam czego szukać! Dość obszerna recenzja z Przeglądu Wileńskiego podrzuciła mi obiecujący trop w poszukiwaniach ciekawych postaci związanych z Wołominem. Po wstępnym szperaniu w sieci wydaje się, że Vogonis był nie tylko wziętym i przedsiębiorczym krawcem, ale też litewskim aktywistą i postacią kontrowersyjną oraz… sportowcem. Znalazłem notkę o zajęciu przez niego drugiego miejsca w wyścigu cyklistów na Dynasach w Słowie z czerwca 1894 roku.
Vogonis Maciej. Wspomnienia i refleksje Litwina. Warszawa 1929.
Autor tych wspomnień jest rodowitym Litwinem, krawcem z zawodu, który w r. 1887 zawędrował do Warszawy. Tam założył swój warsztat i prowadził go z powodzeniem do r. 1907, kiedy się przeniósł do Wilna, następnie w czasie wojny osiadł w swoim folwarczku w Suwalszczyżnie, by znów powrócić nad Wisłę i zamieszkać na stałe już w Wołominie pod Warszawą.
Głos Wołomina i Powiatu Radzymińskiego
R. 1, nr 1 (czerw. 1930)
We wspomnieniach starszych wołominiaków czesto przewijała się łaźnia miejska… Miałęm wrażenie, że chodziło raczej o czasy powojenne, a tu niespodzianka: w 1930 roku miejscowa prasa wspomina, że „kąpiele” działają od ćwierćwiecza, a więc od 1905 roku! Nadal nie wiem, gdzie mieścił się ten przybytek, ale sprawa stała się mocno intrygująca.
Najpierw zaintrygował mnie adres: Wołomin, Hotel „Polonia”. A potem tekst… Czytaj dalej „Damskie tajemnice garderoby”
Kurjer Codzienny
R.32, nr 264 (23 września 1896)
Nawet nie wiedziałem, że to wołominiacy wynaleźli tę prostą, ale nader skuteczną i do dziś stosowaną metodę naciągania naiwniaków!
Głos Wołomina, Radzymina, Mińska Mazow.
R. 1, nr 2 (czerwiec 1930)
W latach trzydziestych Helenówka i Stefanówka nie były jeszcze cześcią Wołomina i Kobyłki i zapewne nikt wówczas nie podejrzewał, że do tego kiedyś dojdzie. Mocno zaintrygował mnie fragment o zakupie szyn tramwajowych przez Nasfetera – słyszałem już gdzieś o tym, że linia tramwajowa do Zenonowa nie była jedyną, ale na planie miasta z 1933 roku jest tylko ona…
Autor motywu: Anders Noren.
Najnowsze komentarze