Wprawdzie to nie wołomińscy siatkarze, ale uczniowie kobyłkowskiej „trójki”, ale impreza udana. Zaczęło się od meczu z Czarnymi Radom, co przypominało pojedynek Dawida z Goliatem. I tak też się skończyło – kobyłczanie przez cały czas prowadzili kilkoma punktami i dowieźlizwycięstwo do końca meczu.Dziś dwa ostatnie spotkania półfinału – za chwile się zbieram…


Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter