JAlbum 8.0

Program tworzy automatycznie miniaturki zdjęć i zapisuje je do projektu jako plik HTML lub prezentację Slideshow. JAlbum można uruchamiać na platformach Windows, Linux oraz Mac OS X. Aplikacja pozwala na pełną kontrolę wyglądu generowanego albumu, możliwość dopasowania skórki, układu zdjęć czy miniatur. JAlbum przetwarza obrazy, tworzy strony indeksu, demonstruje strony pokazu oraz posiada możliwość wysłania końcowego albumu na serwer FTP, by mogli zobaczyć go inni. Program powinni docenić zarówno amatorzy jak i profesjonalni użytkownicy galerii zdjęć. W wersji 7 przebudowano całkowicie interfejs graficzny na bardziej intuicyjny w obsłudze. Jego części dostępne pod zakładkami ukryto w ustawieniach programu zostawiając tylko najczęściej wykorzystywane opcje. Poza tym poprawiono szybkość działania zmiany rozmiaru zdjęć w wysokiej rozdzielczości, zaktualizowano wiele tłumaczeń, zoptymalizowano obsługę FTP oraz dodano możliwość przeciągania i upuszczania zdjęć z dowolnego folderu do okienka programu.

…i oczywiście zrobiono to wszystko już po tym, gdy ja się załamałem i zlikwidowałem galerię założoną na JAlbum, po czym przeniosłem swoje wypociny na http://www.photoblog.com/zgred

Pod starym adresem stoi na próbę kolektor RSSów z interesujących mnie tematów. I działa.

Wyświetl oryginalny artykuł

Asspirine w Taakiej Rybie

Wyświetl oryginalny artykuł

Już dawno nie byłem na ich koncercie – tym razem był pod nosem, więc nie wypadało nie być. Jako pierwsi zagrali Killing Silence – nowa formacja powstała z muzyków Mantry i Suspense, z nowym, nieużywanym :) wokalistą. Było bardzo dobrze. A potem „czopki”… Było wyśmienicie!

Więcej zdjeć!

Ja jednak za dużo zdjęć robię, żeby męczyć się z bloggerem… Oczywiście na zaprzestaję korzystania z tego adresu, ale ze zdjęciami przenoszę się na http://www.photoblog.com/zgred

Nowe posty będzie widać w panelu po prawej – na szczęście rss znowu ułatwił mi życie :)

S.O.S. for drums

Pniaku podesłał mi dziś filmik z komórki – jakość beznadziejna, ale idea słuszna. Jako wykładowca Łódzkiej Akademii Muzycznej zauważył (on? jego studenci? inni wykładowcy?), że instrumenty perkusyjne są w ruinie i nie ma kaski na nowe, ani na naprawę starych. Zebrali więc troszkę „śmieci” po salach i dali „koncert” zbierając moniaki do futerału od gitary. Ile zebrali – nie wiem, ale mam mieć kolejne filmy do wrzucenia na YouTube.

Dziewczyny dają radę

Filmy śmieciowe „się robią”,  plansze  ze zdjęciami „się montują”, ciasta w piekarniku drażnią swoją niedostępnością – a w tle przygrywają różne różności. I okazuje się, że kobitki dają radę, nawet z bardzo nieoczekiwanymi instrumentami i w zaskakującym repertuarze.

Thick As A Brick

Nie mam pojęcia, skąd u mnie taka słabość do utworów tego zespołu. Ale jest piątek, zaraz fajrant, tyrałem od rana – pozwoliłem więc sobie nieco się zrelaksowac :) Kawałek tym ciekawszy, że wykonanie dość świeże – ale ciągle ma kopa!

Przyspieszamy na finiszu…

Trzeba się już ostro sprężać – do wystawy raptem tydzień, a wydruki nie ruszone, parawany nie przygotowane, filmy nawet nie zaczęte. Z filmami to akurat najmniejszy problem – mam nadzieję, że już dziś obydwa będą gotowe. Jutro rano idę walczyć z parawanami, w sobotę i niedzielę mam zamiar przygotować zdjęcia. Teoretycznie wszystko się uda :)

Pracująca sobota :)

Uwielbiam takie dni… Wystartowałem o 9.30, „w baku” kawa i dwie kanapki. Plan – plenerowe zajęcia fotograficzne z dzieciakami z szansy. Program minimum – jeden film poklatkowy o tematyce „śmieciowej”. Zrealizowany – dzieciaków była zaledwie czwórka, wolontariuszek z szansy – dwie, plus Monika i ja. Jedna grupa strzelała ze statywu fotki do filmu, druga – patrolowała miasto. Po dwóch godzinach – zmiana. Czytaj dalej „Pracująca sobota :)”

Nudzie mówię stanowcze "nie"!

Grupka naszych "fajterów" pojechała na Otwarte Mistrzostwa Europy do Niemiec. Oczywiście "za swoje", bo miasto biedne i nie da. Pojechało sześciu, przywieźli osiem medali. Czyli można… Więcej na stronie szkoły.

W sobotę i niedzielę dziesiąte otwarte Grand Prix Polski, u nas. Mam nadzieję, że będzie równie dobrze, jak za miedzą…

Za chwilę ruszam na "śmietnikowe łowy" – muszę być przygotowany na niepowodzenie dzieciaków i mieć jakiś zapas własnych zdjęć. Po drodze MDK, Muzeum Nałkowskich… Zaczyna się :) Kumulacja w sobotę: od rana zdjęcia, potem biegnę na Grand Prix, kebab w biegu i od 19 nagrywam "Oskara" w Kobyłce. Zejdzie się pewnie do 22.00.

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑