Dziś całkiem spory detal, ale może okazać się trudny. Chociaż co ja tam wiem… Odpowiedzi tylko na blogu, obowiązują kary za nietrafione „strzały”. Do boju! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (36)”
Szczęściarz
Miałem być tylko pół godziny, raczej z poczucia kronikarskiego obowiązku niż z ciekawości. Wyszedłem po czterech z wrażeniem, że byłem na znakomitych warsztatach fotograficznych – i to wcale nie z powodu zdjęć, które zrobiłem. Maciek Gołyźniak interesująco mówił o tym, jak motywuje się do pracy, jak wybiera zlecenia i zleceniodawców, jak się rozwija jako artysta – ciekawe wskazówki i rady tematy nie tylko dla muzyków. Wydaje mi się, że też nieco skorzystałem… Czytaj dalej „Szczęściarz”
Na szczycie
Nie zamierzam uprawiać tu taniej propagandy – jeśli mieszkańcy Starych Lipin mówią, że śmierdzi, to zapewne śmierdzi. Miałem możliwość odwiedzić „Złotą Górę” w zeszłym tygodniu i dzisiaj – o ile kilka dni temu coś było czuć, to dziś nie czułem absolutnie nic. Skorzystałem z okazji i dziabnąłem kilka zdjęć nowej kwatery i obiektów planowanego RIPOK-u. Czytaj dalej „Na szczycie”
Wyżymaczka
Chciałem sobie ułatwić życie… Mam setki zdjęć do zeskanowania, zwykły skaner „z klapą” wymusza potem dzielenie, kadrowanie, marnowanie czasu, a jakość skanów z amatorskich odbitek 10×15 cm i tak nie jest powalająca. To maleństwo działa bez komputera, skanuje bezpośrednio na kartę SD i właściwie można opędzić pudło odbitek oglądając jakiś film. Co zamierzam zrobić, ale póki co – próbka skanów zdjęć z pudełka opisanego jako „Wołomin”. Czytaj dalej „Wyżymaczka”
Czas – start! Gdzie to jest? Oczywiście liczą się wyłącznie odpowiedzi z komentarzy na blogu, błędy są karane ujemnymi punktami!
Zimo, daj już spokój…
Dziś będę oryginalny – żadnych zaćmień, żadnego słońca. Ruszyłem moim stałym szlakiem dookoła rezerwatu Grabicz żeby sprawdzić, czy zima pozbierała już swoje zabawki. Wiele tego nie było, w tym roku miłośnicy białego szaleństwa sobie nie poużywali, ale mimo to wiosna jeszcze jakoś nie objęła stanowiska. Jakieś takie przyrodnicze bezkrólewie… Czytaj dalej „Zimo, daj już spokój…”
Pocztówkowo
Nie fotografuję kwiatów, nie moje klimaty, ale na chwilę zagapiłem się w robocie na bukiety rozświetlone kilkoma plamami wiosennego słońca. Początkowo nie mogłem zrozumieć, co mnie tak zafascynowało w tym dość tandetnym obrazku, ale po chwili zrozumiałem: wspomnienie. Czytaj dalej „Pocztówkowo”
Bluszcz, leszczyna i leniwa gadzina
Wiosna. Ciepło, sucho, dzień dłuższy. Niby fajnie, ale kij, jak wiadomo, ma co najmniej dwa końce – w tym wypadku tym grubszym i bardziej sękatym końcem są wielorakie prace ogrodowe… Czytaj dalej „Bluszcz, leszczyna i leniwa gadzina”
Detaliczny Wołomin (34)
Myślałem, że poprzednia zagadka będzie wisiała nierozwiązana całymi tygodniami, a tu – niespodzianka! No to dziś będzie łatwizna. Odpowiedzi jak zwykle w komentarzu na blogu, nigdzie indziej. Za błędne „strzały” jednopunktowa kara. Gotowi?

Najnowsze komentarze