Wrześniowe regaty w Szczecinku. Memoriał Henryka Falkowskiego.

Henryk Falkowski urodził się w roku 1915 w Wołominie, był studentem prawa, gdy wybuchła wojna. Walczył w obronie Warszawy, w czasie okupacji był leśnikiem. Z lasami związał się już zresztą do końca kariery zawodowej, gdy po wojnie przyjechał z rodziną do Szczecinka. Pracował w dyrekcji Lasów Państwowych, a pod koniec także w KPPD.

Henryk Falkowski

Czytaj dalej „Wrześniowe regaty w Szczecinku. Memoriał Henryka Falkowskiego.”

Idzie nowe!

W wolnej chwili wpadnijcie sobie na skwer Piłsudskiego i zróbcie kilka fotek z rąsi z pomnikiem tle. To może być ostatnia okazja… Wszystko wskazuje na to, że tak wyczekiwane kolejowe inwestycje wiążą się z przesunięciem torów właśnie w miejsce dzisiejszego skweru, zniknie więc zarówno on, jak i pomnik Marszałka oraz budynek Powiatowego Urzędu Pracy.  Czytaj dalej „Idzie nowe!”

Syberia, życie, woda…

Chubsuguł, Bajkał, Jenisej i Lena – dwie największe syberyjskie rzeki i dwa wielkie jeziora: Bajkał to 21% światowych zasobów wody pitnej, Chubsuguł – 2%. Mnogość kultur: rosyjski Jenisej, mongolski Chubsuguł, buriacki Bajkał, jakucka Lena. Dziesiątki zdjęć okraszonych opowieściami autora, Piotra Maciejuka, oraz muzyką z opisywanych regionów – to wszystko już niedługo w Galerii przy Fabryczce. Czekam! Czytaj dalej „Syberia, życie, woda…”

Deszczowo

Do pracy wybrałem się nieco okrężną drogą – chciałem przetestować kamerkę… Może na szosie by się sprawdziła – w lesie wstrząsy okropeczne, efekty ich wyrównania widać poniżej. Wylazło słońce – może wybiorę się jeszcze raz, tym razem dookoła Grabicza?

Zmiana planów!

Pomnik czy też może raczej tablica (?) upamiętniająca Polaków ratujących Żydów w czasie II Wojny Światowej zostanie odsłonięta już czwartego października. Nie stanie na skwerze NSZ (to chyba dobrze), ale na terenie Powiatowego Centrum Dziedzictwa i Twórczości przy Orwida. Forma też nieco inna, niż wcześniej planowano – głowy nie dam, ale wcześniej chyba te postacie nie miały opasek ani nie było tam tego ryngrafu… Czytaj dalej „Zmiana planów!”

Nie mam nic do deszczu…

…choć zmokłem dziś jak pies, a jestem już przeziębiony i coś czuję, że siedzenie w mokrych ciuchach w MDK nie poprawi mojego stanu zdrowia. Natomiast kałuże i kultura panów kierowców to zupełnie oddzielna historia! Mam nadzieję, że tym bucom, którzy dziś wielokrotnie mnie oblali wodą przejeżdżając na pełnym gazie przez miasto, w środku takiej kałuży zgaśnie silnik. Dokumentnie. Czytaj dalej „Nie mam nic do deszczu…”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑