Tłumów na wernisażu może nie było, ale to tylko strata tych, którzy zostali w domu. Znakomite rzeźby w drewnie i brązie, dopełniające je obrazy, muzyczne zakończenie raczej dla twardzieli – koncert muzyki wielkopostnej. Kultura kręci się wokół Fabryczki! Czytaj dalej „Rzeźba, malarstwo i bezoar”
Kobiety – przygotowania
Nie, nie będę złorzeczył na żonę spędzającą długie godziny na przygotowaniach do wyjścia do teatru. Po pierwsze – moja jest chyba jakaś uszkodzona, bo po prostu ubiera się i wychodzi, po drugie – mam na myśli fotograficzny wernisaż Krzyśka Dąbrowskiego pod tytułem Kobiety. Czytaj dalej „Kobiety – przygotowania”
Huraganowo
Choróbsko pod kontrolą – szału wprawdzie nie ma, ale zaczynam nadrabiać rożne zaległości. W południe zorganizowałem sobie przerwę na mecz dziewczyn z Poznaniem i… jakoś nie mam po nim motywacji do dalszej roboty. Czytaj dalej „Huraganowo”
Emocje w pakietach
Zużywam właśnie drugą rolkę papierowych ręczników – są tańsze od chusteczek, a nos i tak mam czerwony. Gorączkuję się też nie tylko z powodu przeziębienia, ale i przez toczące się w Bydgoszczy finały Mistrzostw Polski juniorek starszych. Czytaj dalej „Emocje w pakietach”
3na3
Największe wydarzenie sportowe w Wołominie to chyba jednak hasło nieco na wyrost, ale wiadomo – „reklama dźwignią handlu”. W tym wypadku cel był szczytny, więc nie zamierzam się nad nim dłużej znęcać… Wczoraj nie udało mi się dotrzeć, dzisiaj byłem tylko kilka godzin – na kilku meczach i na konkursie wsadów. Czytaj dalej „3na3”
Otwarta Scena
W MDK trwają właśnie warsztaty teatralne kończące maraton teatralny Otwarta Scena, ale już beze mnie – właśnie skończyłem przebierać zdjęcia i zaczynam się dzielić wrażeniami. Po pierwsze: wstyd, żeby w wołomińskim maratonie zabrakło lokalnego teatru. Po drugie: chciałbym podziękować Łochowowi za teatr Łoscemił i za… Martynę. Czytaj dalej „Otwarta Scena”
Wynajmę pokój
Próby mają jednak swoje zalety – nie tylko te muzyczne, o których nie raz już pisałem, że wolę je od koncertów. Teatralne mają tę zaletę, że mogę szwendać się po scenie z aparatem, choć lepiej wtedy przełączać się w tryb ninja, żeby nie włazić nikomu w drogę. Mam nadzieję, że aktorzy teatru „Piąty wymiar” nawet nie zauważyli, że tam byłem. Czytaj dalej „Wynajmę pokój”
Detalistka roku
Napadłem zwyciężczynię ubiegłorocznej edycji detalicznego Wołomina w domu. Emblemacik zwycięzcy nie jest może zbyt imponujący, ale siedmiokolorowy, matowy wydruk na aluminium na żywo wygląda znakomicie – nawet, jeśli zdjęcie jest przeciętne… Czytaj dalej „Detalistka roku”

Najnowsze komentarze