Możesz mi tu nie włazić z butami?
Trochę szok… Kilka lat później impreza miała elegancki, metalowy znaczek, a tu… Słabo to wygląda, może dlatego nie miałem okazji widzieć wcześniej tej naszywki z Rajdu o Puchar Prezesa.
Niby i letnisko…
Wierszokleci z „Kolców” systematycznie darli sobie łacha z podwarszawskich miejscowości. Może 110 lat temu to było nawet śmieszne? Szkoda tylko, że takie monotematyczne. A może faktycznie nic innego nie dało się o Wołominie powiedzieć w 1908 roku? Czytaj dalej „Niby i letnisko…”
Trinidad
Maureen Hiron dokonał niemożliwego – połączył kółko i krzyżyk z warcabami. Z grubsza. Czytaj dalej „Trinidad”
Polskie gówno
Właściwie na tym mógłbym zakończyć… Czytaj dalej „Polskie gówno”
Syromastus rhombeus
…czyli po prostu „straszyk łąkowy”. Pocieszny gość, choć pluskwiak – i to w dodatku z rodziny wtykowatych.
Nazewnictwo owadów jest zabawne! Czytaj dalej „Syromastus rhombeus”
Międzyzakładowy Klub Sportowy
Nazwa i sposób organizacji wołomińskiego „Huraganu” zmieniały się wielokrotnie i czeka mnie małe dochodzenie: z którego roku jest ten proporczyk? W logo jeszcze litery „KS”, w nazwie – Międzyzakładowy Klub Sportowy, w strukturach Federacji Kolejarz. Dość niechlujna technika „gumowa”, oklejone plecionką… Lata osiemdziesiąte? Czytaj dalej „Międzyzakładowy Klub Sportowy”
The Highwaymen
No proszę – znów dopadł mnie Woody Harrelson! Czy to przypadek, że jakoś często trafiam na niego w filmach, czy może tylko statystyka – bo gra tak dużo? Wprawdzie to nieco smutne, że niegdysiejszy „urodzony morderca” dziś znakomicie się sprawdza w roli dinozaura z odznaką, ale… fakt, minęło 25 lat. Czytaj dalej „The Highwaymen”
Nawiedzona Sosnówka
Nowy Przyjaciel Ludu
pismo polsko-katolickie w południowej części Wielkopolski
R. 15, nr 65 (5 czerwca 1928)
Czy to jakieś halucynacje? Uboczne skutki wyziewów z cuchnących ustępów i śmietników, o których informowała czytelniczka Robotnika trzy lata wcześniej?
Różowawo
Jako że ostatnio było dość szarawo, to teraz nieco koloru. Jak większość facetów rozróżniam tylko trzy – nie wiem, co to „amarantowy”, „malinowy”, „koralowy” i czym się różni róż indyjski od chłodnego czy pudrowego.
Przepraszam. Czytaj dalej „Różowawo”

Najnowsze komentarze