Analogi muszą poczekać…

Gramofon czekał już chyba ze dwa tygodnie, płyty dojechały szczęśliwie razem z Młodą i już, już mieliśmy delektować się trzaskami w nagraniach Floydów, Wondera i Marleya, kiedy… przy pierwszym podejściu złamała się igła. Coś czuję, że ten gramofon to nie była żadna okazja na allegro, tylko zwykła ściema. Czytaj dalej „Analogi muszą poczekać…” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑