Różowawo

Jako że ostatnio było dość szarawo, to teraz nieco koloru. Jak większość facetów rozróżniam tylko trzy – nie wiem, co to „amarantowy”, „malinowy”, „koralowy” i czym się różni róż indyjski od chłodnego czy pudrowego.

Przepraszam. Czytaj dalej „Różowawo”

Śluski kląskie

Turystycznie to był niewypał… Wodzisław Śląski oglądałem wyłącznie z okna autokaru w drodze z hotelu na halę i z powrotem, jedynym urozmaiceniem była wieczorna wycieczka do szpitala. Ślązacy okazali się weseli, sympatyczni, kontaktowi i… głośni – zwłaszcza, gdy mieli pod ręką bęben. Sportowo – bez awansu, choć zespół ujawnił potencjał, wolę walki i oczywiście nadmiar emocji, co chyba jest huraganowym znakiem rozpoznawczym. Czytaj dalej „Śluski kląskie”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑