Dotychczas wydawało mi się, że wiosną ciągnęła mnie do lasu natura, chęć obcowania z przyrodą, potrzeba zieloności. Kiedy dziś poczłapałem przez mżawkę starymi ścieżkami wokół torfowiska uświadomiłem sobie, że powody moich spacerków i rowerowych rajdów są bardziej prozaiczne… Czytaj dalej „Mokro”
Zimo, daj już spokój…
Dziś będę oryginalny – żadnych zaćmień, żadnego słońca. Ruszyłem moim stałym szlakiem dookoła rezerwatu Grabicz żeby sprawdzić, czy zima pozbierała już swoje zabawki. Wiele tego nie było, w tym roku miłośnicy białego szaleństwa sobie nie poużywali, ale mimo to wiosna jeszcze jakoś nie objęła stanowiska. Jakieś takie przyrodnicze bezkrólewie… Czytaj dalej „Zimo, daj już spokój…”
Weekly Photo Challenge: Reward
Zdjęcia starsze od węgla… Pewnie nawet bym o nich nie pamiętał, gdyby nie wyzwanie z tego tygodnia!
Na przełomie lipca i sierpnia 2004 wybraliśmy się z Czesterem na wschód słońca w Grabiczu. Umówiliśmy się chyba o 4:00 – nieco za wcześnie, jak się okazało. To że słońce wschodzi o tej porze nie oznacza, że cokolwiek widać… Po godzinie szwendania się po lesie znaleźliśmy dobrze rokujące miejsce i pokryci poranną rosą czekaliśmy na wymarzone kadry. Zdjęcia nie były może zachwycające, ale wartości dodają im okoliczności, w których je zrobiliśmy. Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: Reward”

Najnowsze komentarze