Ki czort?

Coraz rzadziej trafiają mi się ciekawe „wołominalia”, ale jak już się trafią, to często mam problem. No bo niby wszystko się zgadza: mieliśmy w Huraganie sekcje koszykówki, siatkówki, piłki nożnej i ciężarów, ale gimnastyki artystycznej jakoś nie kojarzę… Czytaj dalej „Ki czort?”

Dzień dziś ponury, nie tylko przez pogodę. W sam raz na grzebanie w archiwach…

Dzień Dobry, R.2, nr 186 (6 lipca 1932)
Dzień Dobry, R.2, nr 186 (6 lipca 1932)

Może przy najbliższej wizycie w Kobyłce rozejrzę się po tamtejszej nekropolii?

Chciałem być na czasie i znaleźć wątek podsłuchu albo może przynajmniej kneblowania wolnych mediów w historii Wołomina, ale znalazłem tylko bombę, poranionych pastuszków, przerażone krowy, krzyki i ranną kobiecinę w Ossowie. Dobre i cokolwiek… Czytaj dalej „Ossów zbombardowany!”

Czarny scenariusz

Rzadko mamy możliwość zerknięcia choć na chwilę w przeszłość starszą, niż wspomnienia nasze własne lub naszych najbliższych. Pamięć o miejscach w których żyjemy jest często zafałszowana przez kolejne dni, miesiące i lata patrzenia „kątem oka” na powolne, mozolne zmiany. Co jakiś czas ktoś odnowi elewację kamienicy, drzewa urosną o kilkanaście centymetrów, gdzieś zmienią nawierzchnię chodnika czy ulicy, coś wyburzą, coś zbudują… Czytaj dalej „Czarny scenariusz”

Komisya żywnościowa

Kuryer dla Wszystkich wychodzi codziennie w dni powszednie wieczorem, w niedziele i święta z rana [red. i wyd. X. Dr. M. Godlewski]. R.1 (1914) nr 68
Kuryer dla Wszystkich wychodzi codziennie w dni powszednie wieczorem, w niedziele i święta z rana [red. i wyd. X. Dr. M. Godlewski]. R.1 (1914) nr 68
Był ambitny plan uhonorowania Wojciechowskiego w setną rocznicę wołomińskiej samorządności, ale chyba nic z tego nie wyjdzie… Trzeba pogodzić się z faktami: są w mieście lepsi fachowcy od pomników. Wydaje się, że jest jeszcze jakaś nadzieja – na spotkaniu w Muzeum Nałkowskich z Piotrem Łosiem obecny i były burmistrz usłyszeli kilka cierpkich słów na ten temat i wydaje się, że przyniosło to jakiś efekt. Do 10 sierpnia zostało jeszcze dwa i pół miesiąca – może, może…

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑