No proszę – wyjaśniło się, skąd w Wołominie wzięły się wybuchowe tradycje… Wprawdzie język artykułu i całej gazety nie sugeruje raczej obiektywnego podejścia do sprawy, jednak wydarzenie wzmiankowane już było w innych tytułach i wygląda na autentyczne. Czytaj dalej „Żydowski arsenał”
Ki czort?
Coraz rzadziej trafiają mi się ciekawe „wołominalia”, ale jak już się trafią, to często mam problem. No bo niby wszystko się zgadza: mieliśmy w Huraganie sekcje koszykówki, siatkówki, piłki nożnej i ciężarów, ale gimnastyki artystycznej jakoś nie kojarzę… Czytaj dalej „Ki czort?”
Dzień dziś ponury, nie tylko przez pogodę. W sam raz na grzebanie w archiwach…

Może przy najbliższej wizycie w Kobyłce rozejrzę się po tamtejszej nekropolii?
Sposób na bezrobocie
Upolowałem kolejne „nieświeże wiadomości”, tym razem w formie Kurjera Porannego z 30 października 1935 roku. Trudne czasy, w których funkcję burmistrza pełnił w Wołominie Józef Cichecki, postać bez wątpienia interesująca… Może warto wrócić do jego pomysłów? Czytaj dalej „Sposób na bezrobocie”
Chciałem być na czasie i znaleźć wątek podsłuchu albo może przynajmniej kneblowania wolnych mediów w historii Wołomina, ale znalazłem tylko bombę, poranionych pastuszków, przerażone krowy, krzyki i ranną kobiecinę w Ossowie. Dobre i cokolwiek… Czytaj dalej „Ossów zbombardowany!”
Oburzeni byli w Wołominie już przed wojną, wcale nie trzeba im było wysypiska rozbudowywać ;)
Czarny scenariusz
Rzadko mamy możliwość zerknięcia choć na chwilę w przeszłość starszą, niż wspomnienia nasze własne lub naszych najbliższych. Pamięć o miejscach w których żyjemy jest często zafałszowana przez kolejne dni, miesiące i lata patrzenia „kątem oka” na powolne, mozolne zmiany. Co jakiś czas ktoś odnowi elewację kamienicy, drzewa urosną o kilkanaście centymetrów, gdzieś zmienią nawierzchnię chodnika czy ulicy, coś wyburzą, coś zbudują… Czytaj dalej „Czarny scenariusz”
Powrót po siedmiu dekadach
Zupełnie nieoczekiwany telefon przed południem: – Gość wyjechał z Wołomina w latach trzydziestych, miał jakieś sześć lat i próbuje odnaleźć swój rodzinny dom. Pamięta fabrykę ojca, jeziora koło niej i pomnik, który widział z okna domu. Pomożesz? Czytaj dalej „Powrót po siedmiu dekadach”
Komisya żywnościowa
![Kuryer dla Wszystkich wychodzi codziennie w dni powszednie wieczorem, w niedziele i święta z rana [red. i wyd. X. Dr. M. Godlewski]. R.1 (1914) nr 68](https://rygalo.com/wp-content/uploads/2014/05/kuryer-dla-wszystkich-wychodzi-codziennie-w-dni-powszednie-wieczorem-w-niedziele-i-c59bwic499ta-z-rana-red-i-wyd-x-dr-m-godlewski-r-1-1914-nr-68.jpg?w=736)

Najnowsze komentarze