Nowy Dziennik R.20, nr 233
23 sierpnia 1937
Intrygują mnie te porzucone czapki… Czy to tylko elementy przebrania?
Nowy Dziennik R.20, nr 233
23 sierpnia 1937
Intrygują mnie te porzucone czapki… Czy to tylko elementy przebrania?
Podobno każdy z nas co jakiś czas wpisuje w google swoje nazwisko, więc to chyba nic wstydliwego? Ja czasem zamiast kolejnych wołomińskich sensacyjek kryminalnych sprzed wojny dla odmiany szukam w gazetowych wycinkach przodków i… ostatnio znalazłem. Wprawdzie jakoś nie kojarzę gościa, ale zaintrygowało mnie coś innego: znalazłem go w kilkunastu tytułach prasowych, ale wszystkie dotyczą jednego wydarzenia… Czytaj dalej „Nie znam człowieka…”
Kolce – kartki humorystyczno-satyryczne
R. 39, nr 29 (17 lipca 1909)
Nie wiem, co takiego wydarzyło się w 1909 roku w Wołominie, że aż uwieczniono to w wątpliwej jakości poezji publikowanej w humorystycznych tygodnikach, ale musiało to być naprawdę gorące lato… Pewnie takie, jak tegoroczne.
Ostatnie wiadomości poznańskie: gazeta dla wszystkich
1933.10.18 R.1 Nr18
Fatalne zauroczenie czy polityczna gra? Dziś wiemy tylko, że Aleksander Skrodzki był postacią dla miasta ważną.
Głos Warszawski
R. 2, 1909, nr 116
Parowa fabryka wyrobów drzewnych, fabryka koronek, piętrowe domy… Co poszło nie tak?
Dziennik Piotrkowski
6 kwietnia 1939, nr 96
Z jednej strony ciągle powtarza się, że dekret Piłsudskiego z 1919 roku był tylko potwierdzeniem nadania wcześniejszych praw miejskich, bo gdzieś tam w prasie już kilka lat wcześniej wzmiankuje się burmistrza czy radnych z Wołomina, a zdrugiej – takie kwiatki! Albo coś tu jest niejasno sformułowane, albo mieliśmy przerwę…
Express Wieczorny Ilustrowany
19 lutego 1925 R. 3 nr 276
Ilu z tych siedemdziesięciu dziewięciu mieszkało w Wołominie?
Echo
11 czerwca 1931, R. 7 nr 158
To raczej nie była udana uroczystość… Mogło być gorzej – na szczęście na miejscu był przytomny listonosz!
Dziennik Bydgoski, 1938, R.32, nr 238
Nie wiem, czy łączą ich więzy krwi – jeśli tak, to gość był w rodzinie czarną owcą… Jan Szulich był przed wojną prezesem Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości miasta Wołomina, S. Szulich – jednym z pierwszych zawodników biegających po murawie w czarno-białych pasiakach „Huraganu”, Józef Szulich – gospodarzem Ochotniczej Straży Pożarnej w połowie lat 20. Przy ulicy Wileńskeiej 17 stała „willa Szulicha”…
Dostałem informację, że stareńki domek u zbiegu Nałkowskiego, Ossowskiej i Wspólnej ma nowych właścicieli. Raczej nie będą w nim mieszkać i chodziło o działkę, więc zrobiłem kilka zdjęć – tym bardziej, że kupili posesję razem z legendą, że mieszkał tam miejscowy rabin. No cóż… Może w czasie, gdy było tu getto, bo raczej nie wcześniej. Czytaj dalej „Dom rabina?”
Czy sto osób to dużo, czy mało? Nie potrafię powiedzieć. Wiem tylko, że zabrakło kilku, których się spodziewałem, ale za to obecność paru innych była dla mnie pełnym zaskoczeniem. Nie spodziewałem się też wspomnień naocznego świadka, obecności rodziny potomków wołomińskich Żydów oraz pewnych deklaracji (w tym również finansowych) w sprawie upamiętnienia obecności społeczności żydowskiej w mieście. To był dobry dzień… Czytaj dalej „Marsz Pamięci”
Autor motywu: Anders Noren.
Najnowsze komentarze