Po kopiejce za łokieć kwadratowy

Kolce – kartki humorystyczno-satyryczne
R. 26, nr 30 (25 lipca 1896)

Były chyba takie czasy, że Wołomin był znany. Kojarzony. Rozpoznawalny. Że mówiono o nim wszędzie, często i z uśmiechem na twarzy.

Podobnie, jak sto lat później o Wąchocku.

Było ciężko, wiadomo… Telefonem się nie dało, aparaty były duże, na odbitkę trzeba było trochę poczekać, ale lustra już były – i kusiły. A teraz jest beka!

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑